6 lut 2019

Hity Blankity 2018

Ja wiem, że mamy już luty i post z ulubieńcami minionego roku powinien pojawić się w styczniu, ale jak to mówią lepiej późno, niż wcale. Przyznam Wam się szczerze, że styczeń pochłonął mnie do reszty. Działo się w moim życiu bardzo dużo i cały miesiąc przeleciał mi w mgnieniu oka. Nawet nie wiem kiedy - serio!
Na szczęście wracam już do żywych i mam nadzieję, że teraz znajdę dla Was trochę więcej czasu, bo brakowało mi bloga i Instagrama. A tymczasem zapraszam Was do moich kosmetycznych ulubieńców roku 2018. Nie ma ich dużo, ale uważam, że to same perełki :)


Dermacol, kulki rozświetlające

perełki rozswietlajace dermacol, perelki dermacol, dermacol pearls toning,

Te kulki rozświetlające spodobały mi się od razu! Już w momencie, kiedy zobaczyłam to ładne kartonowe opakowanie, a później jeszcze bardziej, gdy zobaczyłam środek. Zresztą sami przyznajcie, że całość robi bardzo pozytywne pierwsze wrażenie :)
Używam ich na całą twarz, bo rozświetlenie jakie dają jest bardzo subtelne. Kulki nie dają blasku niczym rozświetlacz, ale bardzo delikatny efekt. Można powiedzieć, że to co otrzymujemy dzięki nim, to efekt zdrowiej i promiennej skóry. Ja jestem zachwycona!


Wibo, pomada do brwi

Wibo eyebrow pomade, pomada wibo blonde, pomada wibo

Kupiłam ją jako zamiennik pomady z Inglota , która zaschła mi w ekspresowym tempie. Słysząc pozytywne opinie na temat pomady z Wibo, stwierdziłam, że koniecznie muszę ją wypróbować. Okazała się świetna. Używam jej już długo i jeszcze nie zaschła, chociaż i tak wiem, że to pewnie kwestia czasu. Dla siebie wybrałam odcień najjaśniejszy Blonde, który jest idealnie dobrany. A propo koloru - ponoć od marca znajdziemy na półkach nowy odcień tej pomady w nieco chłodniejszym wydaniu - Light Blode. Skusicie się?
Pomada trzyma się na brwiach cały dzień w nienagannym stanie i bardzo łatwo się rozprowadza. Do opakowania dołączony jest ścięty pędzelek i szczoteczka, jednak ja z nich nie korzystam.


Dr Sante, kokosowa odżywka w sprayu

kokosowa odzywka do wlosow, odzywka kokosowa w sprayu, dr sante, coconut hair, spray do wlosow

Jestem kupiona, gdy widzę kosmetyk o zapachu kokosa. Odżywka do włosów z Dr Sante okazała się strzałem w dziesiątkę pod kilkoma względami. Przede wszystkim bardzo podoba mi się jej zapach, który utrzymuje się później na włosach. Odżywka pomaga również rozczesać włosy, a czasami mam z tym problemy. Zauważyłam, że włosy świetnie na nią reagują, bo są błyszczące i zdyscyplinowane. Dużym atutem jest również to, że nie przeciążymy sobie nią włosów. A największą zaletą odżywki Dr Sante jest to, że mamy tu do czynienia z produktem bez spłukiwania, a więc idealną opcją dla wszystkich, którym zależy rano na czasie! To zawsze kilka dodatkowych minut.

Perfumy Avon

avon far away rebel, avon, avon free, fioletowe pefrumy avon,

Jeśli śledzicie mnie na bieżąco na Instagramie mogliście w minionym roku zauważyć sporo kosmetyków marki Avon, które się tam przewijały. Muszę Wam powiedzieć, że to jedna z firm, która wysyła bardzo pomysłowe i oryginalne paczki PR-owe, które zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy! Oprócz kosmetyków kolorowych miałam również okazję poznać sporo perfum marki Avon, które miały swoją premierę w 2018 roku. Były to między innymi Eve Confidence, które znalazły się w Ulubieńcach lata, Eve Alluring, Eve Elegance, Life Colour by Kenzo, czy Far Away Rebel. Większość z nich bardzo przypadła mi do gustu i z chęcią używam ich na co dzień. To fajne i długo utrzymujące się perfumy, które na ubraniu potrafią się utrzymywać jeszcze następnego dnia. Dlatego jeśli szukacie fajnych perfum, które są w przystępnej cenie, to koniecznie zwróćcie uwagę na ofertę Avonu!


Lampa UV LED SunOne 48W

lampa led do hybryd, lampa ledowa, lampa led i uv, sunone, sunone 5

Jako, że nadal nie rezygnuję z hybryd, a moja stara lampa była już mocno wysłużona, byłam zmuszona kupić coś nowego i lepszego. Mój wybór padł na lampę SunOne, którą znalazłam na allegro w przystępnej cenie i od razu się w niej zakochałam. Mieści się w niej cała dłoń, a hybryda jest utwardzona w zaledwie 30 sekund. Lampa posiada również światło UV, które utwardzi nam żel. Praca z nową lampą jest szybka i przyjemna!


Tak wyglądają moi ulubieńcy minionego roku. Dajcie znać, czy mieliście okazję używać czegoś z mojej listy, lub macie w swoich ulubieńcach jakiś ciekawy zamiennik tego co pokazałam! 





23 gru 2018

Świąteczne bombki

Czy Wasze paznokcie są już gotowe na święta? Moje powstały na ostatnią chwilę, ale to tylko dlatego, by przez całe święta prezentowały się nienagannie.
W tym roku postawiłam na klasyczną czerwień, którą połączyłam z bielą oraz srebrem. Całość prezentuje się bardzo świątecznie, a kolory fajnie się zgrywają.

Do dzisiejszej stylizacji paznokci użyłam lakierów hybrydowych marki Vasco Nails, które zachwyciły mnie swoją jakością. Bardzo dobrze kryją, czasami już przy pierwszej warstwie, mają idealną konsystencję i łatwo rozprowadzają się na paznokciu. W ofercie firmy znajdziecie ponad 200 kolorów, więc jest w czym wybierać!

Szukając klasycznej czerwieni zdecydowałam się na odcień 097 Cherry, a przyozdobiłam go pięknym srebrnym brokatowym lakierem w odcieniu 703 Topaz. To właśnie za jego pomocą powstały urocze bombki na paznokciach. Nałożyłam go również na mały paznokieć, żebyście mogli zobaczyć, jak prezentuje się na całej płytce paznokcia. Myślę, że będzie wyglądał świetnie również w sylwestrowych stylizacjach! No to zapraszam do oglądania! :)

vasco nails, bombki na paznokciach, srebrny lakier hybrydowy, czerwony lakier hybrydowy

vasco nails, czerwony lakier hybrydowy, srebrny brokat hybrydowy, srebrny lakier hybrydowy

swiateczne paznokcie, bombki na paznokciach, czerwien na paznokciach, srebrny lakier

vasco nails, swiateczne paznokcie, srebrny lakier hybrydowy, srebrne drobinki, czerwony lakier


Produkty użyte do stylizacji paznokci:

Do 31 grudnia na stronie sklepu Vasco możecie kupić lakiery hybrydowe z 20% zniżką! Spieszcie się! :)

Dajcie znać, na jakie paznokcie postawiłyście w tym roku! :)

7 lis 2018

Velvetin, przeciwzmarszczkowy krem ze śluzem ślimaka

krem ze śluzem ślimaka, krem velvetin,


Jestem ciekawa, czy mieliście kiedyś do czynienia z kremem do twarzy, który zawiera w swoim składzie śluz ślimaka? To moje kolejne zetknięcie z tym składnikiem i już wiem, że nie nadaje się on do suchej i wymagającej skóry jak moja. Dlaczego? Przeczytajcie.

Wertując w internecie na temat śluzu ślimaka, możemy doszukać się informacji o jego dobroczynnych właściwościach. Ponoć nadaje się on do każdego rodzaju cery i mogą go stosować osoby z różnymi stanami zapalnymi skóry, trądzikiem, wypryskami, bliznami, ale również osoby borykające się utratą jędrności i starzeniem się skóry. 
Śluz ślimaka wykazuje bowiem działanie kojące, nawilżające, regenerujące oraz przeciwzmarszczkowe. Posiada elastynę i kolagen odpowiedzialne za elastyczność skóry, a także witaminy A, C i E.


krem ze śluzem ślimaka, przeciwzmarszczkowy krem, śluz ślimaka, kosmetyki velvetin


Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy Velvetin posiada śluz ślimaka bardzo wysoko w składzie - już na drugim miejscu! Myślę, że osoby szukające tego składnika w kremach do twarzy powinny być z tego faktu zadowolone. 
Na opakowaniu pierwsze co rzuca się w oczy to informacje o jego działaniu przeciwzmarszczkowym, zawartości komórek macierzystych, oleju arganowego oraz koenzymu Q10. Mogłoby się wydawać, że to idealna kombinacja dla kogoś, kto stosuje już pielęgnację przeciwzmarszczkową, prawda?


krem velvetin, krem ze śluzem ślimaka, krem przeciwzmarszczkowy ze śluzem ślimaka,


Niestety okazało się, że krem ten bardzo słabo nawilża skórę. Niejednokrotnie powtarzałam Wam, że moja skóra jest bardzo wymagająca jeśli chodzi o kremy i łatwo ją przesuszyć. Stąd też sięgam wyłącznie po bogate i mocno nawilżające produkty.
Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy Velvetin powodował na mojej skórze nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i duży dyskomfort. Próbowałam go również mieszać z olejami - robię tak, gdy krem jest mało treściwy - jednak uczucie ściągnięcia nie ustawało. Po dłuższym czasie okazało się, że moja skóra woła o porządne nawilżenie i jest w gorszej kondycji. 

Zrobiłam wtedy mały research i okazało się, że śluz ślimaka zawiera również kwas glikolowy, który przecież złuszcza naskórek oraz zmniejsza wydzielanie sebum, a którego moja skóra przecież produkuje zbyt mało. Zrozumiałam wtedy, że owszem śluz ślimaka ma fajne właściwości, ale niekoniecznie dla cery suchej i bardzo suchej. 

Myślę, że nada się wyłącznie dla cer, które borykają się z problemami trądzikowymi, zmianami zapalnymi, czy bliznami. Nie chce go skreślać tylko dlatego, że nie pasował akurat do mnie, bo wierzę, że zaspokoi on inne wymagania. 

Jestem oczywiście bardzo ciekawa, czy mieliście już do czynienia z kremami do twarzy z tym składnikiem? Jaką macie konkretnie skórę i jak wasza cera zareagowała na spotkanie ze śluzem ślimaka?





12 paź 2018

Jesienny Pink Cherry i białe liście

Paznokcie, które Wam dzisiaj przedstawię powstały latem, jednak publikuję je na blogu dopiero teraz, bo wyszły trochę jesiennie :) Jeżeli śledzicie mnie na Instagramie, to być może je pamiętacie? Publikowałam je w lipcu, a teraz mają swoją premierę na blogu. 

Do ich wykonania użyłam jesiennego odcienia wiśni, jakim jest Pink Cherry od Semilaca oraz namalowałam białe listki, które przykryłam proszkiem akrylowym. Całość dopełnił cielisty odcień wymieszany ze złotem. Brzmi skomplikowanie? Ale nie jest! Zapraszam na zdjęcia! :)


semilac, paznokcie semilac, pink cherry semilac, white leaves

malowane biale listki, listki na paznokciach, gałązki liści, semilac, pink cherry,

biale listki, galazki lisci paznokcie, jesienne paznokcie, semi art

Dajcie znać jak Wam się podoba i napiszcie, czy na Waszych paznokciach goszczą już jakieś jesienne odcienie lakierów? 







25 wrz 2018

Hity Blankity - Ulubieńcy lata '18

Z racji, że lato nieubłaganie zbliża się ku końcowi i właśnie przywitaliśmy kalendarzową jesień, to chciałabym podzielić się z Wami moimi perełkami minionego lata. Będą to kosmetyki, których wyjątkowo dobrze używało mi się o tej porze roku i zawładnęły moim sercem. Do ulubieńców wybrałam pięć kosmetyków i co się u mnie rzadko zdarza - większość z nich będzie z kolorówki :) 


eve, eve confidence, perfumy, woda toaletowa, avon, perfumy avon

Zacznę od zapachu i tego czym pachniałam całe lato. Bardzo często sięgałam po wodę perfumowaną z Avonu Eve Confidence, co zresztą widać po zużyciu. Są to perfumy z kategorii orientalno - waniliowo - drzewnej. Według mnie świetnie pachną i idealnie nadawały się na lato. Są słodkie, ale nie przesadnie, dominują w niej kwiaty i mają w sobie coś intrygującego.
Nuty głowy to kwiat Frangipani, gruszka i krem Chantilly, czyli zapachy wyczuwalne na samym początku. W nucie serca mamy tutaj eliksir z czerwonych owoców, czarną porzeczkę i jaśmin indyjski. Natomiast w nucie bazy jest wanilia, drewno dębu oraz piżmo. Zapach jest trwały i na ubraniach zostaje nawet na następny dzień.


rozswietlacz pierre rene, rozswietlacz w plynie, pierre rene,

I przechodząc już do kolorówki muszę wspomnieć tutaj o produkcie z Pierre Rene Liquid Shimmer, którego można używać na różne sposoby. Jest to rozświetlacz w płynie o różowej tonacji. Jest bardzo wygodny w użyciu, gdyż posiada pipetę, która dozuje nam produkt po jednej kropelce. 

plynny rozswietlacz, pierre rene, rozswietlacz w plynie,

Jak można go używać? Oczywiście miejscowo, na szczyty kości policzkowych, lub na całą twarz. Rozświetlacz można nałożyć pod podkład, na podkład, lub zmieszać z podkładem. Moim ulubionym sposobem jest ten ostatni. Do pompki podkładu dodaję dwie krople rozświetlacza, mieszam i nakładam gąbeczką na twarz. Efekt jest świetny! Twarz jest pięknie rozświetlona i pełna zdrowego blasku.
Na powyższym zdjęciu widzicie jak prezentuje się na skórze solo. Prawda, że pięknie ją rozświetla?


podklad do twarzy, avon, podklad avon, true colour,

Podkład, z którym mieszałam kropelki rozświetlacza to Avon True Colour. Mam go od jesieni, jednak dopiero latem, gdy moja skóra trochę się opaliła dopasował się kolorystycznie. Ma średnie krycie, ale powiedziałabym, że mocniejsze niż Healthy Mix. Daje na skórze bardzo ładny i naturalny efekt. Wyrównuje koloryt, a skóra staje się taka aksamitna. Jest to efekt, który ja lubię najbardziej, czyli naturalny i dzienny. Podkład True Collour razem z kropelkami rozświetlacza z Pierre Rene stworzyli duet idealny!

dermacol kulki rozswietlajace, dermacol, kuleczki rozswietlajace, puder w kulkach

Kolejnym produktem po który bardzo chętnie sięgałam latem są kuleczki rozświetlające Dermacol Beauty Powder Pearls. Wykańczam tymi kuleczkami cały makijaż, a skóra od razu zyskuje blasku. Nie jest to nachalny blask, ale bardzo subtelny, który pozwala uzyskać skórze piękne i naturalne wykończenie.

kuleczki rozswietlajace, kulki do makijazu, dermacol, beauty powder pearls

Skóra wygląda na promienną, nie jest matowa, ale pełna zdrowego blasku. Nie trzeba z nimi przesadzać, bo mogą dawać lekko różowy poblask. Ja natomiast jestem zachwycona efektem i chciałabym zrobić osobną recenzję, by pokazać Wam jak produkt prezentuje się na skórze. 

bielenda olejek do ciała, olejek z brokatem, bielenda,

Jak widać latem stawiałam na blask, ponieważ kolejny ulubieniec również ma właściwości rozświetlające. Tym razem jest to coś do ciała, a mianowicie Złoty Eliksir do ciała z Bielendy. Jest to dwufazowy olejek do ciała, który zawiera w sobie mnóstwo złotych drobinek. 


Eliksir z Bielendy wygląda szczególnie piękne na opalonej skórze, nadając jej głębszego odcienia i blasku. Po zmieszaniu dwóch warstw olejek staje się lekko bursztynowy, a rozsmarowany na skórze nadaje jej lekkiego koloru, co podbija opaleniznę. Drobinki nie są nachalne i widoczne jedynie w słońcu, a efekt ten jest idealny na co dzień. Nie musicie się bać, że będziecie wyglądać jak kula dyskotekowa, czy jakbyście się właśnie wybierały na sylwestra :) Dodatkowo, skóra jest bardzo fajnie nawilżona i pięknie pachnie! 
Do nasmarowania ciała wystarczą dosłownie krople produktu. Trzeba brać pod uwagę to, iż jest to olejek i zbyt duża ilość nie będzie odpowiednia na co dzień. Nie chcemy przecież utłuścić sobie ubrania :)

Tak wygląda moja złota piątka lata, czyli ulubieńcy. Napiszcie koniecznie co Was zachwyciło latem i po jakie kosmetyki sięgaliście najczęściej! :)





31 sie 2018

6 pyłków do paznokci w jednym zestawie!

Przychodzę dzisiaj do Was z prezentacją zestawu pyłków do paznokci, który zawiera w sobie aż sześć pyłków o różnej wielkości i mieniących się na inne kolory.
Zestaw ten możemy dostać w sklepie Born Pretty za zawrotne 10 złotych! Czyż to nie świetny deal? Chodźcie czytać dalej :)

born pretty, born pretty store, pyłek, do paznokci


Pyłki na paznokcie nadal nie wychodzą z mody. Są łatwym i fajnym sposobem na urozmaicenie naszego mani. Można je używać na całą płytkę paznokcia, lub na pewien obszar. Przykładem użycia takiego pyłku jedynie na kawałku paznokcia jest zdobienie w gwiazdy, które mogliście oglądać u mnie jakiś czas temu. Pokazałam tam, jak użyłam pyłku na gwiazdkach, co dało niebanalny efekt.


chinskie pyłki do paznokci, pyłek born pretty, born pretty store,

Zestaw pyłków z Born Pretty składa się z sześciu słoiczków po 1g każdy. Pojemność i tak jest spora i wystarczy z pewnością na mnóstwo zdobień. Każdy ze słoiczków wypełniony jest lekko ponad połowę i zabezpieczony naklejką. Do zestawu dołączone są również pacynki.

Pyłki nie są w żaden sposób oznaczone, dlatego najlepszym wyjściem jest ich ponumerowanie, co ja zrobiłam. Na każdym z nich widnieje teraz liczba, więc pyłki nie będą mi się mylić, a uwierzcie, że w opakowaniach są do siebie bardzo podobne:)

chinskie pyłki, do paznokci, tanie pyłki, born pretty store

Fajnym wyjściem jest wykonanie wzorników z wykorzystaniem pyłków, tak byśmy wiedzieli jak prezentują się już wtarte w paznokieć. Najlepiej zrobić to na neutralnej bazie, na przykład na białym lakierze hybrydowym. Cyferki nakleiłam sobie również na wzorniki, co pozwala mi szybko ocenić po który pyłek aktualnie chcę sięgnąć.


wzorniki z pyłkami, na białym tle, pyłki na bieli,

chinskie pyłki, pyłki do paznokci, pyłki born pretty, tanie pyłki do paznokci

Warto też zaznaczyć, że każdy z tych pyłków będzie się inaczej prezentował na innym kolorze bazowym. Mamy tu zatem nieskończoną ilość pomysłów i zdobień! :)

Ja postanowiłam połączyć pierwszy pyłek z jasnym różem od Pierre Rene w odcieniu 83 Neon Pink. Okazało się, że pyłek na tym odcieniu wygląda zupełnie inaczej, niż na powyższej bieli. Na różu uwidoczniły się złote drobiny i różowe, co według mnie wygląda pięknie i bardzo pasuje do tego koloru.

pyłek na różowym le, pyłek na różowych paznokciach, neonowy róż,

chinski pyłek do paznokci, pyłki z born pretty, do paznokci, na różowym tle,


Bezpośredni link do zestawu pyłków znajdziecie TUTAJ - pamiętajcie, że wraz z kodem JSNRX31 otrzymacie 10% zniżki oraz darmową wysyłkę! Kod zniżkowy cały czas wisi w pasku bocznym bloga :)




12 sie 2018

BeautyWRO - Relacja ze spotkania

Tuż przed swoim urlopem, przejeżdżając przez Wrocław postanowiłam wpaść na pewne spotkanie. No dobra. Wszystko było przygotowane dużo wcześniej, a ja po prostu ustawiłam wszystko tak, by jadąc na urlop zahaczyć o Wrocław :)



W niedzielę o godzinie 11 byłam już we Wrocławiu, gdzie razem z dziewczynami spotkałyśmy się w restauracji BLT&Taps. Z kilkoma dziewczynami znałam się już wcześniej, a z resztą zapoznałam się na żywo. Dzięki uprzejmości restauracji mogłyśmy wypić mnóstwo wody i soków - a trzeba przyznać, że panował wtedy straszny upał, a także zjeść grecką sałatkę i pizzę.
Największą zaletą tego miejsca był okrągły stół, dzięki któremu mogłyśmy wszystkie porozmawiać i widzieć siebie nawzajem. Nasze rozmowy skupiały się głównie wokół blogowania. Nie brakowało również kontrowersyjnych tematów oraz zwykłych ploteczek.

Za całe to spotkanie odpowiedzialna był Tina, która wraz z Natalią włożyły sporo serca w jego przygotowanie.

Kto wziął udział? Tina - tinaha.pl, Natalia - fashionmachines.blogspot.com, Karolina - rinroe.com, Magda - mademoisellemegdalene.pl, Ja - blankita.pl, Joanna - youtube.com/c/prawieidealna, Paulina - zakochanawkolorkach.blogspot.com, Ewa - worldfashionstyleeve.pl, Julita - blondeworld.pl, Dominika - dyedblonde.pl, Natalia - subiektywnepiekno.pl, Ewelina - evelyns50shadesofred.blogspot.com, Asia - notsomiserablelife.pl, Ania - addictedtocosmetics.pl, Ewa - trytosaveit.blogspot.com




Na spotkaniu odwiedzili nas przedstawiciele marki Basic Lab, o której już wcześniej słyszałam na krakowskim spotkaniu. Wcześniej znałam jedynie szampony tej marki, natomiast aktualnie firma wprowadziła nowość, jaką są dezodoranty w kulce. Mamy dostępne trzy wersje - 24h, 48h oraz 72h. Muszę przyznać, że jeden z nich już zaczęłam testować i jestem naprawdę zadowolona! W te największe upały, jakie ostatnio panowały spisał się rewelacyjnie.

Odwiedziły nas również panie z Instytutu Piękna Kamadari wraz z urządzeniem o nazwie Skin Analyzer. Każda z nas mogła przebadać swoją skórę pod kątem zmarszczek, elastyczności, przebarwień, otwartych porów, czy stanu nawilżenia. Okazało się, że moja skóra jest w bardzo dobrej kondycji, nie mam w ogóle rozszerzonych porów, większych zmarszczek, a skóra jest gładka. Jednak dowiedziałam się, że mam sporo przebarwień posłonecznych i powinnam częściej sięgać po filtry, a także mocniej nawilżać swoją skórę, na przykład przy pomocy masek w płachcie. Dało mi to do myślenia i od razu zaczęłam wprowadzać małe zmiany w swojej pielęgnacji!
Jeżeli będziecie kiedyś we Wrocławiu koniecznie idźcie do Kamadari na takie dokładne badanie.



Podobno była to pierwsza, ale i nie ostatnia edycja BeautyWro! Kolejne spotkanie może odbyć się na większą skalę, więc jestem bardzo ciekawa, co dziewczyny przygotują. A tym czasem zapraszam Was na drugą część, czyli to, co przekazali nam partnerzy spotkania, a było ich ponad 40 :)


























Cieszę się, że miałam okazję po raz kolejny odwiedzić Wrocław oraz spotkać się z dziewczynami, bo był to świetnie spędzony czas! Dzięki i do zobaczenia niebawem :)