12 lut 2020

Walentynkowe brokatowe serca

Walentynki tuż tuż, dlatego przychodzę dzisiaj do Was z iście walentynkowym zdobieniem. Jak na święto zakochanych przystało, pojawiły się serca, ale jest też trochę błysku w postaci brokatu, a wszystko to w słodko różowej otoczce. Ale na Walentynki można, prawda?

Jest to niezwykle proste zdobienie, do którego wystarczy Wam sonda, lub nawet wsuwka do włosów zakończona kuleczką oraz cieniutki pędzelek. I do dzieła!

serca na paznokciach, srebrne serca, brokatowe serca, walentynki

walentynkowe paznokcie, walentynki, paznokcie, rozowe paznokcie, serduszka na paznokciach

srebrne serca, walentynki, walentynkowe paznokcie, paznokcie na walentynki, rozowe, srebrne serca


Dajcie znać, czy lubicie takie proste zdobienia i co gości aktualnie na Waszych paznokciach! :)

Odwiedźcie też koniecznie mojego Instagrama - @blankitablog bo tam jako pierwsi będziecie widzieć zdobienia oraz inne zdjęcia.

Blankita




30 sty 2020

Nowości Stycznia '20

Ostatnio nie kupuję zbyt wiele kosmetyków. Staram się zużywać zapasy, które nagromadziły mi się w szufladach, czy to z paczek PR-owych, czy przywiezione ze spotkań i konferencji. Jest ich sporo, a ja kupuję wyłącznie to, co zużywam na bieżąco, lub jeśli coś bardzo mnie zainteresuje :)
W styczniu, jak zobaczycie, nie poszalałam z zakupami i kupiłam dosłownie po dwa kosmetyki z każdej kategorii.



PIELĘGNACJA

Z żelem aloesowym Holika Holika nie miałam jeszcze styczności i to moje pierwsze zetknięcie w tym produktem. Aktualnie używam go na włosy oraz na twarz. W obu przypadkach jako bazę pod olej. Podobno nie należy stosować go solo, bo może wysuszać skórę i zawsze należy dodatkowo położyć jakąś tłustą warstwę w postaci oleju, bądź kremu do twarzy. Narazie używam go zbyt krótko, aby zauważyć jakieś znaczące efekty, ale używa się go fajnie i ma przyjemny zapach. 
Natomiast na krem z Lirene Odżywczy migdał skusiłam się, bo bardzo przypadła mi do gustu inna wersja tego kremu - wygładzające awokado, którego używałam cały grudzień. Poniżej zobaczycie o jaki krem mi chodzi. Oba pochodzą z tej samej linii vege i można je spotkać w większych marketach. Tam właśnie dorwałam oba opakowania. W zestawieniu lepiej wypada jednak wersja z awokado, bo bardziej i dogłębniej nawilżała skórę. Odżywczy migdał ma bardziej treściwą konsystencję, ale nawilża jakby powierzchownie.



WŁOSY

Odżywka wcierka Jantar z wyciągiem z bursztynu to już chyba kultowy produkt. Sięgam po niego kiedy borykam się z nadmiernym wypadaniem włosów. Regularne wcieranie Jantaru w skórę głowy zawsze skutkuje nowymi baby hair na głowie i wzmocnieniem włosów. Zauważam też szybszy wzrost, widoczny gołym okiem.
Okrągła szczotka do modelowania włosów wpadła mi w ręce przy okazji wizyty w chińczyku. Zawsze wyhaczę tam coś fajnego! 
Od jakiegoś czasu wzmacniam swój naturalny kolor włosów szamponetkami z Palette. Do tej pory kupowałam odcień ciemna czekolada, który dosyć mocno przyciemniał moje włosy i wypłukiwał się bardzo powoli. Mogłam się cieszyć fajnym, wzmocnionym kolorem nawet 3 miesiące! Teraz zdecydowałam się na odcień średni brąz. Jestem ciekawa, czy da jakiś efekt na moich włosach, bo w sumie to mój naturalny kolor :)
Dam Wam znać i na pewno wstawię gdzieś zdjęcia przed i po! Śledźcie mojego Instagrama, bo najprawdopodobniej tam pojawi się zdjęcie.



MAKIJAŻ

W styczniu drogeria Hebe zorganizowała fajną promocję na makijaż, a produkty Eveline były przecenione chyba o 30%. Wybrałam się tam na zakupy głównie z myślą o odżywce do rzęs Advanced Volume, którą używam jako bazy pod tusz do rzęs. Swoją drogą świetnie sprawdza się w tej roli! W moje ręce wpadł również Precise Brush Liner, czyli mocno czarny i często polecany w internecie eyeliner w pisaczku. Nie mogłam od razu go nie wypróbować! A wiecie, że czarna kreska to u mnie must have w dziennym makijażu. W porównaniu do żelowych eyelinerów - bo takich cały czas używam - ten jest mega prosty w użyciu, mocno czarny i robi cieniutkie precyzyjne kreski. Jednak mnie rozczarował, niestety. Jego trwałość jest bardzo kiepska. Byle łza w kąciku oka potrafi go zmyć tworząc dziurę w namalowanej kresce. A niestety moje wrażliwe oczy łzawią na wietrze, czy nawet od silniejszych podmuchów wiatru. No cóż. Wróciłam z powrotem do swojego żelowego eyelinera, a tego od Eveline będę używać najwyżej do doprecyzowania kreski, czyli do ostrego zakończenia.




Jak sami widzicie nie było tego dużo, ale jestem zadowolona. W lutym raczej nie planuję żadnych zakupów, choć może wyjść różnie :)
Jak tam Wasze miesięczne podsumowanie nowości? Robicie takie?

Blankita



23 sty 2020

Hity Blankity 2019

Jak zawsze w styczniu przychodzę do Was z małym podsumowaniem całego roku. Chciałam podzielić się z Wami moimi ulubionymi kosmetykami, które świetnie sprawdziły się w minionym roku i mogę nazwać je swoimi ulubieńcami. Jeśli czytacie mojego bloga dłużej, to wiecie, że ta kategoria wpisów nazwana została Hity Blankity i pod tym linkiem znajdziecie poprzednie wpisy. Zatem zapraszam Was na podsumowanie 2019 roku i moje hity kosmetyczne!





Missha, Perfect Cover BB Cream

koreanski krem bb, azjatycki krem bb, bezowy krem bb, kryjacy krem bb,

O tym kremie BB powstał już osobny wpis, więc jeśli chcecie to zobaczcie sobie jego pełną recenzję - Missha, BB Cream . Znajdziecie tam porównanie jego koloru do innych, jasnych kremów BB.
To, co mi się w nim najbardziej spodobało to właśnie odcień. Nie za żółty, nie różowy, a bardzo neutralny, beżowy, wręcz ziemisty. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu będzie pasował taki odcień, jednak moja skóra właśnie w nim wygląda najlepiej. Dodatkowo jest lekko nawilżający, ma fajne krycie jak na krem BB i ma wysoki filtr przeciwsłoneczny! Używałam go całe lato i po raz pierwszy nie skończyłam z dodatkowymi piegami na nosie :)



Tonik do twarzy  EOLab wersja nawilżająca

eolab, rosyjski tonik, naturalny tonik do twarzy, nawilzajacy tonik,

Toniki do twarzy, to produkty, których używam w dużej ilości. W tym roku moje serce skradł produkt od EOLab i jest to tonik rosyjskiej marki produkującej naturalne kosmetyki.
Posiadam wersję nawilżającą, przeznaczoną dla skóry suchej i wrażliwej. W składzie tego toniku znajdziemy między innymi olej ze słodkich migdałów, kwas hialuronowy, czy olej z dzikiej róży. Tonik przynosi ulgę napiętej skórze i pięknie pachnie! Przelałam go sobie to buteleczki z atomizerem i używam również w ciągu dnia.


Bielenda, serum przeciwzmarszczkowe Olej z Czarnuszki i Czystek

zystek i czarnuszka, serum przeciwzmarszczkowe, bielenda, serum bielenda, botanic formula bielenda,


Serum ma postać lekkiego kremu - żelu o półpłynnej konsystencji. Natychmiast się wchłania i pozostawia skórę fajnie nawilżoną. Można go używać solo, bądź z kremem do twarzy. Dla mnie tworzy świetny duet z każdym kremem nawilżającym podbijając jego działanie. Najczęściej używam go na noc, chociaż i na dzień sprawdzi się super. Skóra po nim jest jakby napita od środka i fajnie napięta. Chętnie jeszcze wrócę do tego serum!


Gąbeczki do makijażu Donnegal

bb donnegal, miekka gabka do makijazu, gabka do podkładu, marmurkowa gabka,

To jedne z delikatniejszych gąbek, jakie do tej pory używałam. Gąbeczki są mięciutkie i sprężyste. Bardzo przyjemnie nakłada się nimi podkład, czy korektor. Po zmoczeniu wodą nabierają sporej objętości (na zdjęciu namoczona gąbeczka). Dobrze się myją i póki co nie straciły swojego kolorytu.


Bionsen, mineralny dezodorant w sztyfcie

naturalny dezodorant, bez aluminium, bionsen, antyperspirant, deo,

Używany latem, kiedy były największe upały spisał się wyśmienicie. O nic nie musiałam się martwić, bo chronił mnie nawet wtedy, kiedy się roztapiałam w 30 stopniach. Wzięłam go również ze sobą na wakacje na Majorkę. Zapach jest dosyć neutralny i nie pachnie niczym konkretnym. Trudno go określić, jednak dla mnie jest po prostu przyjemny.
Warto wspomnieć, że jest to dezodorant mineralny, który nie zawiera soli aluminium, ani parabenów. Pozwala skórze oddychać, nie blokuje porów. Nada się dla skóry wrażliwej i dla osób, które poszukują naturalnych produktów.


Pierre Rene, Gel Eyeliner

zelowy eyeliner, gel eyeliner, pierre rene, wodoodporny eyeliner,

Robiłam już podejścia do eyelinerów w pisaku. Są owszem łatwe w użyciu, ale nigdy tak trwałe, jak te żelowe. Tutaj kolejny przykład świetnej trwałości i mega czarnego koloru. Mam wrażliwe i często łzawiące oczy, więc nie rozmazujący się eyeliner to podstawa. Ten świetnie się trzyma cały dzień i czasami na wieczór muszę mocniej potrzeć oko wacikiem nasączonym płynem micelarnym, aby go zmyć. Zatem dla tych, które szukają świetnej trwałości, będzie to idealny wybór. Zastyga w opakowaniu jak większość żelowych eyelinerów, ale Duraline spokojnie przywraca go z powrotem go użytku! Ma załączony pędzelek, jednak ja używam innego.


Tak prezentują się moi kosmetyczni ulubieńcy minionego roku. Każdego z nich używało mi się świetnie i byłam bardzo zadowolona z działania, czy wpływu na stan skóry. Szczerze mogę je Wam polecić. Jestem ciekawa, czy mieliście do czynienia z tymi kosmetykami, słyszeliście o nich, a może macie ochotę poznać?
A co Was zachwyciło w minionym roku?

Blankita


11 sty 2020

Świąteczne prezenty | Co znalazłam pod choinką?



Happy New Year! Z racji, że jest to pierwszy wpis na blogu w Nowym Roku, życzę Wam, aby cały przyszły 2020 rok okazał się przychylny dla Waszych planów i marzeń. Realizujcie się, bądźcie szczęśliwi, zdrowi i spełnieni!

W dzisiejszym wpisie pokażę Wam co znalazłam pod choinką. Nie ma tego dużo, ale są to rzeczy, które chciałam dostać.
Jeśli chodzi o tegoroczne prezenty, to nie było zaskoczenia. Ustaliliśmy wcześniej co każdy chce dostać, żeby nie było podwójnych prezentów, lub nietrafionych niespodzianek. Wiedziałam zatem co dostanę, jednak i tak podczas odpakowywania paczek towarzyszyło mi podekscytowanie :)


Avon - zestaw Rebel


Avon nie zapomniał o mnie również i w tym roku! Dostałam od nich świetny zestaw z przewodnim zapachem - Rebel, który znam już od dłuższego czasu i niesamowicie mi się podoba. W skład zestawu weszła woda perfumowana, mała perfumetka oraz balsam do ciała. A wszystko to zapakowane w uroczy pakunek.
Zapach Rebel został między innymi ulubieńcem w 2018 roku - możecie sobie zerknąć do tamtego wpisu! Na ulubieńców 2019 jeszcze przyjdzie pora, bo tworzę już w myślach listę kosmetyków :)

Kolczyki gwiazdki i kolczyki kółka


Od jakiegoś czasu marzyły mi się dłuższe kolczyki, bo cały czas chodziłam w sztyftach. Te z motywem gwiazdek idealnie wpasowały się w świąteczny klimat. Założyłam je w pierwszy, a kółeczka w drugi dzień Świąt. Oczywiście zamierzam zakładać je zdecydowanie częściej! Motyw gwiazdek może nam spokojnie towarzyszyć cały rok :) Dajcie znać, które bardziej przypadły Wam do gustu, bo mi zdecydowanie gwiazdki!


Zestaw Bielenda


Zestaw prezentowy Fresh Juice od Bielendy to taki spontaniczny prezent dla samej siebie. Natknęłam się na niego przypadkiem, kiedy szukałam w Hebe prezentów pod choinkę. Był mocno przeceniony (z 49,99zł na 29,99zł), więc powędrował do mojego koszyka. Mamy tutaj krem do twarzy oraz hydro-esencję. O hydro-esencji słyszałam wiele dobrego, więc promocja skusiła mnie jeszcze bardziej. A kremów do twarzy nigdy za wiele i ten z chęcią zużyję.


Zestaw Świątecznych kubków


Kubeczki zapakowane były jeszcze w kartonik z podobnym motywem - też w kropeczki, więc wyglądały jak gotowy prezent. Uważam, że są piękne, mało pstrokate, a przez to klasyczne. Pochodzą z Pepco, więc jeśli Wam się spodobały, to może znajdziecie je jeszcze na zimowych wyprzedażach! :)

Lampa pierścieniowa


Od kilku lat w sezonie jesienno zimowym doświetlam zdjęcia softboxem, jednak teraz w nowym mieszkaniu nie mam na niego miejsca. Zaczęło mi brakować dodatkowego źródła światła i zdecydowałam się na coś mniejszego, ale równie fajnego. Póki co, jestem bardzo zadowolona z lampy pierścieniowej! Pracuje się z nią troszkę inaczej. Muszę się przyzwyczaić, ale myślę, że to kwestia praktyki! 


Jestem bardzo ciekawa co Wy znaleźliście pod choinką! No i napiszcie mi, czy wolicie niespodzianki, a może tak jak ja - ustalacie wcześniej co chcielibyście dostać.

Blankita




12 gru 2019

Missha, Perfect Cover BB Cream | Mój nowy ulubieniec

krem bb, azjatycki krem bb, nawilzajacy krem bb, bezowy krem bb,


Cechy tego kremu BB, jakie opisuje producent to ujednolicenie i ujędrnienie skóry, maskowanie niedoskonałości, redukcja zmarszczek, przyjemna konsystencja, optymalne nawilżenie oraz ochrona przed działaniem promieni słonecznych. To ponoć także światowy bestseller wśród kremów BB.

Udało mi się go kupić latem, kiedy na moment wylądował w drogeriach Rossmann. Był wtedy na fajnej promocji, a że miał też wiele pozytywnych opinii postanowiłam go wypróbować.
Od razu zwróciłam uwagę na jego opakowanie. Niby to tubka, a jednak zakończona pompką. Dozuje się go bardzo fajnie, choć podejrzewam, że przy końcówce może być problem.
Krem BB Missha Perfect Cover jest dostępny w dwóch pojemnościach - 20ml i 50ml, a jego ceny w internecie są naprawdę baaardzo różne, więc warto poprzeglądać kilka stron, zanim zdecydujemy się na zakup. Dostępnych jest kilka kolorów, a najjaśniejszy jest naprawdę bardzo jasny.

missha, perfect cover, bb cream, krem bb, bezowy odcien bb,

Właściwości kremu BB Missha Perfect Cover

Nie mam w zwyczaju sięgać po mocne i kryjące podkłady, więc miałam obawy wobec tego "cover", jednak stwierdziłam, że skoro to krem BB i do tego azjatycki, to może okazać się fajny.
Okazał się świetny! Ma właściwości kryjące i nawilżające oraz idealny beżowy kolor. Zauważyłam, że takie beżowe odcienie lepiej zgrywają się z moją skórą, niż te wszystkie żółtki dostępne w drogeriach. Krem nie powoduje przesuszenia skóry! Tego się akurat obawiałam, bo mam tendencję do przesuszania się skóry w ciągu dnia. Tutaj wystarczy mocniej nawilżający krem jako baza i skóra wygląda promiennie przez cały dzień.

21 light beige, bezowy odcien bb, krem bb, azjatycki bb,


Mimo, że z nazwy ma być to produkt perfekcyjnie kryjący, to taki nie jest. Powiedziałabym, że jego krycie jest na średnim poziomie, natomiast mnie to bardzo odpowiada. Nie lubię efektu tapety, a lekkie poprawienie kolorytu i widoczną strukturę skóry. Mam też wrażenie, że krem BB ma lekkie właściwości nawilżające. W składzie możemy znaleźć kwas hialuronowy, który daje taki efekt, a także naturalne oleje, ekstrakty roślinne, czy kolagen.
No i największą zaletą tego kremu BB o której muszę wspomnieć jest bardzo wysoki filtr przeciwsłoneczny. Mamy tutaj SPF na poziomie 42, a to całkiem sporo!

Porównanie Missha Perfect Cover BB Cream z innymi BB

Na poniższym zdjęciu pokazuję go w zestawieniu z dwoma innymi kremami BB, które posiadam. Wygląda tutaj na ciemny, jednak musicie brać pod uwagę to, że po pierwsze nosiłam go całe lato (na opalonej skórze), a po drugie wewnętrzna strona mojej ręki jest bardzo jasna :)
Odcień, jaki posiadam - 21 Light Beige jest drugim w kolejności, więc dostępny jest również jaśniejszy.

kremy bb, azjatycki krem bb, bezowy odcien, jasne bb, do jasnej karnacji bb,

W porównaniu do Healty Mix i Dark Panda można zauważyć, że jest od nich mocniej beżowy i bardziej ziemisty. Nie wybija żółtych, ani różowych tonów, jak tamte. Nie każdy lubi taki efekt, ale wszystko zależy oczywiście od karnacji. 

Z pewnością kupię kolejne opakowanie i będę polować na promocje, gdyż tak jak wspomniałam jego ceny mocno się wahają.

Jakie macie doświadczenia z azjatyckimi kremami BB? Lubicie, czy nie?

Blankita

Zapraszam Was na mój Instagram! Znajdziecie mnie tam jako @blankitablog 

25 wrz 2019

Czym się ostatnio suplementuję? | Vitter Pure

suplementy w proszku, vitter pure, diagnosis, witaminy

To, że suplementy diety są ważne nie trzeba nikogo przekonywać. Powinniśmy je brać zwłaszcza w okresach jesienno zimowych, kiedy brakuje witamin w pożywieniu, lub po prostu mamy niedobory.
Wiadomo, że najlepszym źródłem witamin są owoce i warzywa, lecz w wyniku zbyt małej ilości warzyw w pożywieniu, lub problemach z przyswajaniem witamin okazuje się, że mamy niedobory. Czujemy się zmęczeni i ospali. Coraz szybciej łapiemy przeziębienia, łamią się paznokcie, a cera wygląda na szarą. To znak, żeby wprowadzić do swojej diety suplementację. A co jeśli nie każdy z nas pamięta o tabletce, lub po prostu nie lubi ich połykać? Są też inne rozwiązania. Na przykład suplementy diety w proszku, które możemy wykorzystać na różne sposoby. I to właśnie o nich chcę Wam dzisiaj poopowiadać :)

suplementy, suplementy vitter pure, vitter pure, diagnosis, witaminy, witaminy w proszku


Mój obecny zestaw suplementów diety w proszku od Vitter Pure składa się z pięciu elementów: witamina C, morwa biała, witamina D3, chlorella ze spiruliną, a także kolagen. Od razu zaznaczę, że nie zażywam codziennie wszystkich pięciu suplementów. Dawkuję je sobie zależnie od ochoty i nastroju oraz tego co aktualnie jem.
Do każdego zestawu witamin dołączona jest miarka, którą odmierzamy konkretną ilość proszku.


Pewnie słyszeliście już co nieco o powyższych suplementach i mniej więcej kojarzycie jakie mają działanie i wpływ na nasz organizm. Jednak pokrótce przedstawię Wam ich najważniejsze właściwości.

Witamina C to chyba jedna z najbardziej popularnych i najczęściej suplementowanych witamin. Ma ona bowiem szereg istotnych właściwości. Wspomaga system odpornościowy i pomaga szybciej uporać się z chorobą. Przyspiesza regenerację, zwalcza wolne rodniki, chroni przed miażdżycą. Ma także świetne działanie na skórę, ponieważ dzięki właściwościom antyoksydacyjnym chroni skórę i spowalnia procesy starzenia. Jest niezbędna do procesu produkcji kolagenu i elastyny. Niedobór witaminy C objawia się sennością, spadkiem odporności organizmu, brakiem apetytu.

Morwa biała potrafi zmniejszać poziom cukru we krwi, dlatego polecana jest cukrzykom oraz osobom które chcą stracić kilka kilogramów. Morwa ma również działanie przeciwwirusowe i antybakteryjne, a także reguluje poziom cholesterolu i obniża ciśnienie.

Witamina D3 znana jest jako witamina słońca. Jej przyjmowanie wzmacnia kości i redukuje ryzyko złamań osteoporotycznych. Ma także właściwości regulujące poziom insuliny i utrzymuje prawidłowe stężenie glukozy we krwi. Niedobór witaminy D3 powoduje bóle kostno stawowe, choroby przyzębia, bezsenność, czy brak apetytu.

Chlorella ze spiruliną to zielone algi, które mają mnóstwo fantastycznych właściwości. Algi te działają świetnie na włosy, skórę i paznokcie. Oczyszczają organizm z toksyn, wspierają odporność, obniżają poziom cholesterolu i dodają sił witalnych.

Kolagen to substancja naturalnie występująca w naszym organizmie. Odpowiada za gęstość i elastyczność skóry. Kolagen jest budulcem większości naszych narządów. Nie tylko skóry, ale także kości, stawów, naczyń krwionośnych.

suplementy diety, witaminy, suplementy, suplementy diety w proszku, suplementy vitter pure, diagnosis,


Co jest fajnego w suplementach diety w proszku?

Przede wszystkim to, że możemy je używać na różne sposoby! Nie każdy z nas lubi połykać duże tabletki, a sproszkowana wersja witamin pozwala na łatwiejsze użycie.
Najłatwiej suplementować je wraz z pożywieniem. Porcję witamin można dodać do porannej owsianki, do zupy, wymieszać z jogurtem i owocami, czy wsypać do ulubionego koktajlu! To od Was zależy w jaki sposób będziecie je zażywać :) Kolejnym plusem witamin w proszku jest to, że to Wy decydujecie jaką porcję chcecie zażyć. Czy będzie to pełna miarka proszku, czy może pół?

Jeżeli macie ochotę na jesienną suplementację, to koniecznie odwiedźcie sklep online z suplementami Vitter Pure skąd pochodzą moje witaminy. Mają tam spory wybór także innych suplementów, jak na przykład zielony jęczmień, biotyna, czystek, chrom. A tymczasem dajcie mi znać w komentarzach, czy suplementujecie się, czym i co sądzicie i takiej sproszkowanej formie witamin! :)


5 sie 2019

Miodowe trio od Marion

Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją trzech kosmetyków marki Marion z linii Miód i Cytryna. W skład tej serii wchodzi żel do oczyszczania twarzy, peeling, a także maseczka. 
Kosmetyki z tej serii dedykowane są dla skóry zmęczonej, szarej i pozbawionej witalności. Mają dostarczyć naszej skórze energii, poprawić jej koloryt i przywrócić naturalny blask. 

miodowe kosmetyki marion, kosmetyki z miodem, miod i cytryna


Kosmetyków możemy używać oczywiście osobno, lub w połączeniu jako 3 stopniową pielęgnację - oczyszczanie, złuszczanie i nawilżanie. 



Marion, Miodowy żel do mycia twarzy

miodowy zel do twarzy, oczyszczanie twarzy, lagodne oczyszczanie, kosmetyki z miodem


Przede wszystkim muszę docenić ten żel za niesamowitą wydajność. Starczył mi naprawdę na bardzo długo i już myślałam, że nigdy się nie skończy :) Jego średnio gęsta konsystencja pozwala na użycie minimalnej ilości żelu do umycia całej twarzy. Produkt dobrze się pieni i przyjemnie pachnie. Domyje resztki makijażu i dobrze oczyści skórę. Żel Marion nie przesusza zbytnio skóry, a to duży plus. Buzia nie jest po nim nadmiernie ściągnięta, a żel należy do tych łagodniejszych. Używa się go bardzo przyjemnie i uważam, że dorównuje kolegom z wyższej półki cenowej.




Marion, Głęboko oczyszczający peeling do twarzy


kosmetyki marion, peeling marion, miodowe kosmetyki, kosmetyki z miodem, peeling z miodem,

Jest to kosmetyk, który spośród całej trójki najmniej mi się spodobał. Przede wszystkim dlatego, że drobinki są duże i jest ich bardzo mało, a konsystencja, w której są zatopione jest zbyt kremowa i treściwa. Peeling nie radzi sobie dobrze z porządnym złuszczeniem skóry, a podczas samego peelingu nie czuć zbytnio jego drobinek. Uważam, że konsystencja produktu jest zbyt gęsta, dlatego drobinki nie mają tu szans by zadziałać.
Skóra nie jest bardziej oczyszczona, ani nawet gładsza w dotyku. Trzeba się chwilę namęczyć, żeby zmyć z buzi tłustą, kremową konsystencję.


Marion, Intensywnie regenerująca maseczka do twarzy

maseczka z miodem, kosmetyki z miodem, miod i cytryna, marion, maseczka do twarzy, miodowa maseczka


Trzeci kosmetyk z tej serii pozytywnie mnie zaskoczył. Maseczki do twarzy lubię w każdej postaci, więc chętnie sięgam również po miodową od Marion. Ma ona lekką konsystencję i dobrze rozsmarowuje się na skórze. Maseczka ma przyjemny i słodki zapach - podobnie jak cała seria kosmetyków Marion. Producent zaleca używanie maseczki na 10-15min po czym mamy ją zmyć  letnią wodą. Mnie zastępuje jednak krem na noc i w tej roli spisuje się bardzo fajnie. Rano skóra jest dobrze nawilżona i gładka.


Miałyście okazję używać miodowych kosmetyków? Jeśli tak, to jakich? :)




3 kwi 2019

Czy żelowa konsystencja może dobrze nawilżać? | Dermedic, żel - krem ultranawilżający

Przyznam się, że do tej pory byłam sceptycznie nastawiona do wszystkich kremów o konsystencji żelu. Miałam już do czynienia z takimi formułami kremów do twarzy, lecz żaden nie sprostał wymaganiom mojej suchej skóry. Dla mnie wyznacznikiem dobrego nawilżenia jest treściwa i gęsta formuła, która zatrzymuje wilgoć w skórze na dłużej. Jak na mojej skórze poradził sobie żel - krem od Dermedic przeznaczony do skóry odwodnionej i bardzo suchej?

dermedic hydrain3 hialuro

Z serią kremów Hydrain3 Hialuro miałam już do czynienia używając nawadniającego kremu przeciwzmarszczkowego, z którego byłam ogromnie zadowolona. Tamten krem miał jednak gęstą konsystencję, która potrzebowała chwili na wchłonięcie się. Tutaj w przypadku żel - kremu konsystencja jest bardzo lekka, a kosmetyk wchłania się praktycznie od razu po nałożeniu.
Stąd też moje zdziwienie, że nadaje się do cery odwodnionej i bardzo suchej. Ale przejdźmy do konkretów. 

zel krem ultranawilzajacy

Ultranawilżający żel - krem Dermedic ma rzeczywiście bardzo lekką konsystencję, która wchłania się niemal natychmiastowo po nałożeniu. Można od razu zacząć nakładanie podkładu, bez obaw, że coś nam się zroluje. 
Jeśli chodzi o nawilżenie skóry, to tutaj jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Jak pisałam Wam we wstępie - jeszcze żaden żelowy krem nie dał mi porządnej dawki nawilżenia, oprócz dzisiejszego bohatera. 
Żel - krem Dermedic przynosi ulgę ściągniętej skórze, pozostawia ją nawilżoną i ukojoną, a przy okazji pięknie pachnie. Nie trzeba długo czekać, aż skóra go wypije, bo dzieje się to od razu!

zel krem dermedic hydrain3 hialuro, krem do twarzy, krem hypoalergiczny


Myślę, że będzie to idealny krem na lato, ponieważ jego konsystencja jest niezwykle lekka, a nawilżenie na wysokim poziomie. Ja zużyłam już prawie cały słoiczek, ale z chęcią zaopatrzę się w drugi w okolicach czerwca. Z racji, że jest to krem hypoalergiczny i niekomedogenny będzie nadawał się do każdego rodzaju skóry wymagającej dobrego nawilżenia :)


A wy, jak wspominacie przygody z lekkimi, żelowymi kremami?