22 sty 2015

Pilomax - szampon Daily do włosów ciemnych i odżywka Express

Zestaw Pilomax, który otrzymałam do testów składa się z trzech produktów. Pierwszym jest szampon, przeznaczony do ciemnych włosów, łagodny dla skóry głowy i przeznaczony do codziennego mycia. Drugim produktem jest odżywka do włosów zniszczonych, normalnych i grubych, a trzecim spray bez spłukiwania do włosów ciemnych, po który sięgałam najrzadziej, dlatego pominę go w dzisiejszej recenzji.

szampon, odzywka do wlosow, do wlosow ciemnych, zniszczonych, suchych, do codziennego stosowania

Zacznę od tego, że mam mieszane odczucia wobec tego duetu, ponieważ z jednej strony szampon i odżywka sprawdzają się całkiem przyzwoicie, ale z drugiej mają też kilka minusów, które sprawiają, że ponownie bym już po nie nie sięgnęła. Mój obecny stan włosów jest bardzo dobry i nie mam z nimi większych problemów. Jeszcze dwa lata temu były suche, puszyły się i nic nie mogło ich okiełznać i jeżeli moje włosy w tym momencie dalej byłyby w takim stanie, pewnie byłabym bardziej zadowolona z tych produktów. Ale do rzeczy..


Szampon ma lekko ziołowy zapach, który jest nawet przyjemny i ma się wrażenie, że używamy jakiegoś roślinnego szamponu, tym czasem w składzie roślinny mamy tylko kasztanowiec i pokrzywę. Konsystencja jest bardzo gęsta, wręcz glutowata i pod koniec opakowania trzeba chwilę czekać, aż szampon powoli spłynie w dół. Na co dzień używam bardziej płynnych szamponów, więc ten glucik trochę mnie irytuje, ale pewnie to jest kwestia przyzwyczajenia. Niestety bardzo słabo się pieni i trzeba go dołożyć trochę więcej, żeby domyć włosy, przez co robi się mniej wydajny. Ta mała ilość piany jaką wytwarza, powoduje, że mam wrażenie, iż  włosy nie są do końca domyte, dlatego myję nim głowę dwa razy i tu kolejny minus dla jego wydajności. 

No i jak wyglądają włosy po jego użyciu? 
Kiedy myłam nim włosy tylko raz, miałam wrażenie, że są niedomyte. Mycie ich dwa razy sprawiło, że wyglądają lepiej, ale nie jest to efekt który w pełni mnie zadowala. Po pierwsze włosy są dociążone, lśniące i nawet nie potrzebują odżywki, by wyglądać ładnie na całej długości i dobrze się rozczesać. Z drugiej jednak strony są oklapnięte u nasady i to od razu po wymyciu, a na następny dzień nadają się od nowa do mycia. Gdy myję włosy jakimś zwykłym szamponem, mogę spokojnie myć je nawet co 3 dni, a w tym przypadku na następny dzień włosy zaczynają mi się już lekko przetłuszczać. Z jednej strony więc otrzymujemy kosmetyk, który ładnie dociąża włosy, przy okazji trochę powodując, że są oklapnięte, a na następny dzień już przetłuszczone. Gdy miałam włosy mocniej przetłuszczone, a umyłam je Pilomaxem miałam wrażenie, że są tylko odświeżone, a nie porządnie umyte. Czasami wydawało mi się, że szampon wcale nie domył włosów i miałam ochotę umyć je od nowa. Mycie nim włosów kilka razy pod rząd powodowało, że były coraz bardziej przyklapnięte, dlatego w tym momencie używam go tylko raz w tygodniu, by wykończyć go do końca i by mi zbytnio nie obciążył włosów. 
Myślę, że szampon fajnie by się sprawdził na włosach suchych, takich, które się puszą i które potrzebują ujarzmienia. Natomiast dla takich jak moje, czyli normalne będzie zbyt obciążający. Plusem jest niewątpliwie skład, bo szampon zawiera delikatny detergent, który nie powoduje podrażnienia skóry głowy i łagodnie myje włosy. Jego cena to 22,50zł



Odżywka także jest inna od tych, do których jestem przyzwyczajona. Podczas jej używania nie czuć tego silikonowego poślizgu na włosach, który jest charakterystyczny dla takich odżywek. Ma się wrażenie, że wchłania się całkowicie we włosy i że ich w ogóle nie nawilża, bo znika pod palcami, a na mokrych włosach jej nie czuć. Natomiast po zmyciu włosy są ładne i błyszczące. Odżywka nada się do włosów normalnych, ale dla tych, które potrzebują intensywnego nawilżania, będzie raczej za słaba. Stosowana z bardziej oczyszczającym szamponem, niestety nie ułatwia rozczesywania, dlatego warto jej używać razem z szamponem z tej samej serii. Jej cena to 20,50zł

Pomimo tego, że włosy przy użyciu tych produktów wyglądają ładnie i zdrowo, nie sięgnęłabym po nie ponownie, ponieważ ilość minusów jest większa, niż korzyści. Szampon bardziej nada się do włosów suchych, przesuszonych, które potrzebują ujarzmienia, a odżywka do normalnych.
Wiem, że w internecie można znaleźć dużo pozytywnych opinii o tych kosmetykach, dlatego jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie. Co sądzicie o szamponach i odżywkach Pilomax?



29 sie 2013

Aussie, Miracle Moist - odżywka do włosów

Odżywki Aussie używam już od początku lipca. Nakładałam ją za każdym razem, gdy myłam włosy. Zrobiłam również małą przerwę, by zobaczyć jak włosy wyglądają po jej odstawieniu. O moich odczuciach wobec tej bardzo popularnej odżywki, możecie przeczytać poniżej.





Odżywka Aussie Miracle Moist przeznaczona jest do włosów suchych, zniszczonych, pozbawionych blasku.
Odżywka z olejkiem z australijskiego orzecha makadamia wnika w strukturę suchych i zniszczonych włosów, pozostawiając je miękkie, gładkie i odżywione.





Odżywka znajduje się w 250ml butelce z twardego plastiku, co utrudnia wydobywanie produktu. Butelkę trzeba mocno ściskać, żeby wypłynęła z niej odżywka. Zamykanie na zatrzask jest solidne i mocne – nie ma mowy żeby kosmetyk wylał się nawet w pozycji leżącej. Jednak przydałaby się tu pompka dla lepszej wygody i wydobywania odżywki. Cała butelka jest zgrabna, z ładnymi tłoczeniami kangurów przy wieczku, co dodaje jej ekskluzywności.
Nawet gdy butelka jest zamknięta, czuć wokół zapach odzywki. Jest to bardzo słodki zapach, niektórym przypomina gumę balonową, mi - jagodowe cukierki. Pachnie bardzo intensywnie, ale przyjemnie.




Skład odżywki nie zachwyca, a olej makadamia o którym mówi producent, jest daleko w składzie.


Działanie:

Odżywka ładnie nawilża włosy, dociąża, i nie przetłuszcza. Po jej użyciu włosy są błyszczące, pachnące i gładkie. Zapach na włosach utrzymuje się do następnego mycia. Nie jest tak nachalny, jak w opakowaniu – i dobrze, bo na dłuższą metę przyprawiałby o ból głowy. Na włosach czuć go delikatnie i tylko z bliska. 
Mam jednak mieszane odczucia wobec tej odżywki, ponieważ to, jak była wychwalana zanim weszła na polski rynek sprawiło, że spodziewałam się efektu WOW. Z drugiej zaś strony wiem, że nagle moje puszące się włosy, nie będą wyglądać jak tafla wody. 
Mimo wszystko 28zł jak na odżywkę, która działa podobnie jak inne o połowę tańsze to lekkie rozczarowanie
Tak jak pisałam na początku posta - zrobiłam tygodniową przerwę od Aussie i używałam odżywki z Welli. Byłam ciekawa jak będą wyglądać moje włosy, ale wyglądały identycznie jak przy użyciu Aussie. Wobec czego muszę stwierdzić, że odżywka jest fajna, ale nie nadzwyczajna.
Jeżeli macie ochotę przetestować tę odżywkę, nawet ze względu na ładny zapach to spróbujcie. Może Was zachwyci. W końcu każda z nas ma inne włosy i inne oczekiwania. Ja jednak myślę, że nie kupię jej ponownie.


Co o niej myślicie? Używałyście produktów Aussie?