7 lis 2018

Velvetin, przeciwzmarszczkowy krem ze śluzem ślimaka

krem ze śluzem ślimaka, krem velvetin,


Jestem ciekawa, czy mieliście kiedyś do czynienia z kremem do twarzy, który zawiera w swoim składzie śluz ślimaka? To moje kolejne zetknięcie z tym składnikiem i już wiem, że nie nadaje się on do suchej i wymagającej skóry jak moja. Dlaczego? Przeczytajcie.

Wertując w internecie na temat śluzu ślimaka, możemy doszukać się informacji o jego dobroczynnych właściwościach. Ponoć nadaje się on do każdego rodzaju cery i mogą go stosować osoby z różnymi stanami zapalnymi skóry, trądzikiem, wypryskami, bliznami, ale również osoby borykające się utratą jędrności i starzeniem się skóry. 
Śluz ślimaka wykazuje bowiem działanie kojące, nawilżające, regenerujące oraz przeciwzmarszczkowe. Posiada elastynę i kolagen odpowiedzialne za elastyczność skóry, a także witaminy A, C i E.


krem ze śluzem ślimaka, przeciwzmarszczkowy krem, śluz ślimaka, kosmetyki velvetin


Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy Velvetin posiada śluz ślimaka bardzo wysoko w składzie - już na drugim miejscu! Myślę, że osoby szukające tego składnika w kremach do twarzy powinny być z tego faktu zadowolone. 
Na opakowaniu pierwsze co rzuca się w oczy to informacje o jego działaniu przeciwzmarszczkowym, zawartości komórek macierzystych, oleju arganowego oraz koenzymu Q10. Mogłoby się wydawać, że to idealna kombinacja dla kogoś, kto stosuje już pielęgnację przeciwzmarszczkową, prawda?


krem velvetin, krem ze śluzem ślimaka, krem przeciwzmarszczkowy ze śluzem ślimaka,


Niestety okazało się, że krem ten bardzo słabo nawilża skórę. Niejednokrotnie powtarzałam Wam, że moja skóra jest bardzo wymagająca jeśli chodzi o kremy i łatwo ją przesuszyć. Stąd też sięgam wyłącznie po bogate i mocno nawilżające produkty.
Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy Velvetin powodował na mojej skórze nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i duży dyskomfort. Próbowałam go również mieszać z olejami - robię tak, gdy krem jest mało treściwy - jednak uczucie ściągnięcia nie ustawało. Po dłuższym czasie okazało się, że moja skóra woła o porządne nawilżenie i jest w gorszej kondycji. 

Zrobiłam wtedy mały research i okazało się, że śluz ślimaka zawiera również kwas glikolowy, który przecież złuszcza naskórek oraz zmniejsza wydzielanie sebum, a którego moja skóra przecież produkuje zbyt mało. Zrozumiałam wtedy, że owszem śluz ślimaka ma fajne właściwości, ale niekoniecznie dla cery suchej i bardzo suchej. 

Myślę, że nada się wyłącznie dla cer, które borykają się z problemami trądzikowymi, zmianami zapalnymi, czy bliznami. Nie chce go skreślać tylko dlatego, że nie pasował akurat do mnie, bo wierzę, że zaspokoi on inne wymagania. 

Jestem oczywiście bardzo ciekawa, czy mieliście już do czynienia z kremami do twarzy z tym składnikiem? Jaką macie konkretnie skórę i jak wasza cera zareagowała na spotkanie ze śluzem ślimaka?





12 paź 2018

Jesienny Pink Cherry i białe liście

Paznokcie, które Wam dzisiaj przedstawię powstały latem, jednak publikuję je na blogu dopiero teraz, bo wyszły trochę jesiennie :) Jeżeli śledzicie mnie na Instagramie, to być może je pamiętacie? Publikowałam je w lipcu, a teraz mają swoją premierę na blogu. 

Do ich wykonania użyłam jesiennego odcienia wiśni, jakim jest Pink Cherry od Semilaca oraz namalowałam białe listki, które przykryłam proszkiem akrylowym. Całość dopełnił cielisty odcień wymieszany ze złotem. Brzmi skomplikowanie? Ale nie jest! Zapraszam na zdjęcia! :)


semilac, paznokcie semilac, pink cherry semilac, white leaves

malowane biale listki, listki na paznokciach, gałązki liści, semilac, pink cherry,

biale listki, galazki lisci paznokcie, jesienne paznokcie, semi art

Dajcie znać jak Wam się podoba i napiszcie, czy na Waszych paznokciach goszczą już jakieś jesienne odcienie lakierów? 







25 wrz 2018

Hity Blankity - Ulubieńcy lata '18

Z racji, że lato nieubłaganie zbliża się ku końcowi i właśnie przywitaliśmy kalendarzową jesień, to chciałabym podzielić się z Wami moimi perełkami minionego lata. Będą to kosmetyki, których wyjątkowo dobrze używało mi się o tej porze roku i zawładnęły moim sercem. Do ulubieńców wybrałam pięć kosmetyków i co się u mnie rzadko zdarza - większość z nich będzie z kolorówki :) 


eve, eve confidence, perfumy, woda toaletowa, avon, perfumy avon

Zacznę od zapachu i tego czym pachniałam całe lato. Bardzo często sięgałam po wodę perfumowaną z Avonu Eve Confidence, co zresztą widać po zużyciu. Są to perfumy z kategorii orientalno - waniliowo - drzewnej. Według mnie świetnie pachną i idealnie nadawały się na lato. Są słodkie, ale nie przesadnie, dominują w niej kwiaty i mają w sobie coś intrygującego.
Nuty głowy to kwiat Frangipani, gruszka i krem Chantilly, czyli zapachy wyczuwalne na samym początku. W nucie serca mamy tutaj eliksir z czerwonych owoców, czarną porzeczkę i jaśmin indyjski. Natomiast w nucie bazy jest wanilia, drewno dębu oraz piżmo. Zapach jest trwały i na ubraniach zostaje nawet na następny dzień.


rozswietlacz pierre rene, rozswietlacz w plynie, pierre rene,

I przechodząc już do kolorówki muszę wspomnieć tutaj o produkcie z Pierre Rene Liquid Shimmer, którego można używać na różne sposoby. Jest to rozświetlacz w płynie o różowej tonacji. Jest bardzo wygodny w użyciu, gdyż posiada pipetę, która dozuje nam produkt po jednej kropelce. 

plynny rozswietlacz, pierre rene, rozswietlacz w plynie,

Jak można go używać? Oczywiście miejscowo, na szczyty kości policzkowych, lub na całą twarz. Rozświetlacz można nałożyć pod podkład, na podkład, lub zmieszać z podkładem. Moim ulubionym sposobem jest ten ostatni. Do pompki podkładu dodaję dwie krople rozświetlacza, mieszam i nakładam gąbeczką na twarz. Efekt jest świetny! Twarz jest pięknie rozświetlona i pełna zdrowego blasku.
Na powyższym zdjęciu widzicie jak prezentuje się na skórze solo. Prawda, że pięknie ją rozświetla?


podklad do twarzy, avon, podklad avon, true colour,

Podkład, z którym mieszałam kropelki rozświetlacza to Avon True Colour. Mam go od jesieni, jednak dopiero latem, gdy moja skóra trochę się opaliła dopasował się kolorystycznie. Ma średnie krycie, ale powiedziałabym, że mocniejsze niż Healthy Mix. Daje na skórze bardzo ładny i naturalny efekt. Wyrównuje koloryt, a skóra staje się taka aksamitna. Jest to efekt, który ja lubię najbardziej, czyli naturalny i dzienny. Podkład True Collour razem z kropelkami rozświetlacza z Pierre Rene stworzyli duet idealny!

dermacol kulki rozswietlajace, dermacol, kuleczki rozswietlajace, puder w kulkach

Kolejnym produktem po który bardzo chętnie sięgałam latem są kuleczki rozświetlające Dermacol Beauty Powder Pearls. Wykańczam tymi kuleczkami cały makijaż, a skóra od razu zyskuje blasku. Nie jest to nachalny blask, ale bardzo subtelny, który pozwala uzyskać skórze piękne i naturalne wykończenie.

kuleczki rozswietlajace, kulki do makijazu, dermacol, beauty powder pearls

Skóra wygląda na promienną, nie jest matowa, ale pełna zdrowego blasku. Nie trzeba z nimi przesadzać, bo mogą dawać lekko różowy poblask. Ja natomiast jestem zachwycona efektem i chciałabym zrobić osobną recenzję, by pokazać Wam jak produkt prezentuje się na skórze. 

bielenda olejek do ciała, olejek z brokatem, bielenda,

Jak widać latem stawiałam na blask, ponieważ kolejny ulubieniec również ma właściwości rozświetlające. Tym razem jest to coś do ciała, a mianowicie Złoty Eliksir do ciała z Bielendy. Jest to dwufazowy olejek do ciała, który zawiera w sobie mnóstwo złotych drobinek. 


Eliksir z Bielendy wygląda szczególnie piękne na opalonej skórze, nadając jej głębszego odcienia i blasku. Po zmieszaniu dwóch warstw olejek staje się lekko bursztynowy, a rozsmarowany na skórze nadaje jej lekkiego koloru, co podbija opaleniznę. Drobinki nie są nachalne i widoczne jedynie w słońcu, a efekt ten jest idealny na co dzień. Nie musicie się bać, że będziecie wyglądać jak kula dyskotekowa, czy jakbyście się właśnie wybierały na sylwestra :) Dodatkowo, skóra jest bardzo fajnie nawilżona i pięknie pachnie! 
Do nasmarowania ciała wystarczą dosłownie krople produktu. Trzeba brać pod uwagę to, iż jest to olejek i zbyt duża ilość nie będzie odpowiednia na co dzień. Nie chcemy przecież utłuścić sobie ubrania :)

Tak wygląda moja złota piątka lata, czyli ulubieńcy. Napiszcie koniecznie co Was zachwyciło latem i po jakie kosmetyki sięgaliście najczęściej! :)





31 sie 2018

6 pyłków do paznokci w jednym zestawie!

Przychodzę dzisiaj do Was z prezentacją zestawu pyłków do paznokci, który zawiera w sobie aż sześć pyłków o różnej wielkości i mieniących się na inne kolory.
Zestaw ten możemy dostać w sklepie Born Pretty za zawrotne 10 złotych! Czyż to nie świetny deal? Chodźcie czytać dalej :)

born pretty, born pretty store, pyłek, do paznokci


Pyłki na paznokcie nadal nie wychodzą z mody. Są łatwym i fajnym sposobem na urozmaicenie naszego mani. Można je używać na całą płytkę paznokcia, lub na pewien obszar. Przykładem użycia takiego pyłku jedynie na kawałku paznokcia jest zdobienie w gwiazdy, które mogliście oglądać u mnie jakiś czas temu. Pokazałam tam, jak użyłam pyłku na gwiazdkach, co dało niebanalny efekt.


chinskie pyłki do paznokci, pyłek born pretty, born pretty store,

Zestaw pyłków z Born Pretty składa się z sześciu słoiczków po 1g każdy. Pojemność i tak jest spora i wystarczy z pewnością na mnóstwo zdobień. Każdy ze słoiczków wypełniony jest lekko ponad połowę i zabezpieczony naklejką. Do zestawu dołączone są również pacynki.

Pyłki nie są w żaden sposób oznaczone, dlatego najlepszym wyjściem jest ich ponumerowanie, co ja zrobiłam. Na każdym z nich widnieje teraz liczba, więc pyłki nie będą mi się mylić, a uwierzcie, że w opakowaniach są do siebie bardzo podobne:)

chinskie pyłki, do paznokci, tanie pyłki, born pretty store

Fajnym wyjściem jest wykonanie wzorników z wykorzystaniem pyłków, tak byśmy wiedzieli jak prezentują się już wtarte w paznokieć. Najlepiej zrobić to na neutralnej bazie, na przykład na białym lakierze hybrydowym. Cyferki nakleiłam sobie również na wzorniki, co pozwala mi szybko ocenić po który pyłek aktualnie chcę sięgnąć.


wzorniki z pyłkami, na białym tle, pyłki na bieli,

chinskie pyłki, pyłki do paznokci, pyłki born pretty, tanie pyłki do paznokci

Warto też zaznaczyć, że każdy z tych pyłków będzie się inaczej prezentował na innym kolorze bazowym. Mamy tu zatem nieskończoną ilość pomysłów i zdobień! :)

Ja postanowiłam połączyć pierwszy pyłek z jasnym różem od Pierre Rene w odcieniu 83 Neon Pink. Okazało się, że pyłek na tym odcieniu wygląda zupełnie inaczej, niż na powyższej bieli. Na różu uwidoczniły się złote drobiny i różowe, co według mnie wygląda pięknie i bardzo pasuje do tego koloru.

pyłek na różowym le, pyłek na różowych paznokciach, neonowy róż,

chinski pyłek do paznokci, pyłki z born pretty, do paznokci, na różowym tle,


Bezpośredni link do zestawu pyłków znajdziecie TUTAJ - pamiętajcie, że wraz z kodem JSNRX31 otrzymacie 10% zniżki oraz darmową wysyłkę! Kod zniżkowy cały czas wisi w pasku bocznym bloga :)




12 sie 2018

BeautyWRO - Relacja ze spotkania

Tuż przed swoim urlopem, przejeżdżając przez Wrocław postanowiłam wpaść na pewne spotkanie. No dobra. Wszystko było przygotowane dużo wcześniej, a ja po prostu ustawiłam wszystko tak, by jadąc na urlop zahaczyć o Wrocław :)



W niedzielę o godzinie 11 byłam już we Wrocławiu, gdzie razem z dziewczynami spotkałyśmy się w restauracji BLT&Taps. Z kilkoma dziewczynami znałam się już wcześniej, a z resztą zapoznałam się na żywo. Dzięki uprzejmości restauracji mogłyśmy wypić mnóstwo wody i soków - a trzeba przyznać, że panował wtedy straszny upał, a także zjeść grecką sałatkę i pizzę.
Największą zaletą tego miejsca był okrągły stół, dzięki któremu mogłyśmy wszystkie porozmawiać i widzieć siebie nawzajem. Nasze rozmowy skupiały się głównie wokół blogowania. Nie brakowało również kontrowersyjnych tematów oraz zwykłych ploteczek.

Za całe to spotkanie odpowiedzialna był Tina, która wraz z Natalią włożyły sporo serca w jego przygotowanie.

Kto wziął udział? Tina - tinaha.pl, Natalia - fashionmachines.blogspot.com, Karolina - rinroe.com, Magda - mademoisellemegdalene.pl, Ja - blankita.pl, Joanna - youtube.com/c/prawieidealna, Paulina - zakochanawkolorkach.blogspot.com, Ewa - worldfashionstyleeve.pl, Julita - blondeworld.pl, Dominika - dyedblonde.pl, Natalia - subiektywnepiekno.pl, Ewelina - evelyns50shadesofred.blogspot.com, Asia - notsomiserablelife.pl, Ania - addictedtocosmetics.pl, Ewa - trytosaveit.blogspot.com




Na spotkaniu odwiedzili nas przedstawiciele marki Basic Lab, o której już wcześniej słyszałam na krakowskim spotkaniu. Wcześniej znałam jedynie szampony tej marki, natomiast aktualnie firma wprowadziła nowość, jaką są dezodoranty w kulce. Mamy dostępne trzy wersje - 24h, 48h oraz 72h. Muszę przyznać, że jeden z nich już zaczęłam testować i jestem naprawdę zadowolona! W te największe upały, jakie ostatnio panowały spisał się rewelacyjnie.

Odwiedziły nas również panie z Instytutu Piękna Kamadari wraz z urządzeniem o nazwie Skin Analyzer. Każda z nas mogła przebadać swoją skórę pod kątem zmarszczek, elastyczności, przebarwień, otwartych porów, czy stanu nawilżenia. Okazało się, że moja skóra jest w bardzo dobrej kondycji, nie mam w ogóle rozszerzonych porów, większych zmarszczek, a skóra jest gładka. Jednak dowiedziałam się, że mam sporo przebarwień posłonecznych i powinnam częściej sięgać po filtry, a także mocniej nawilżać swoją skórę, na przykład przy pomocy masek w płachcie. Dało mi to do myślenia i od razu zaczęłam wprowadzać małe zmiany w swojej pielęgnacji!
Jeżeli będziecie kiedyś we Wrocławiu koniecznie idźcie do Kamadari na takie dokładne badanie.



Podobno była to pierwsza, ale i nie ostatnia edycja BeautyWro! Kolejne spotkanie może odbyć się na większą skalę, więc jestem bardzo ciekawa, co dziewczyny przygotują. A tym czasem zapraszam Was na drugą część, czyli to, co przekazali nam partnerzy spotkania, a było ich ponad 40 :)


























Cieszę się, że miałam okazję po raz kolejny odwiedzić Wrocław oraz spotkać się z dziewczynami, bo był to świetnie spędzony czas! Dzięki i do zobaczenia niebawem :)