14 lip 2018

Kawa i kokos - połączenie idealne? | Peeling Love your Body

love your body, słodki kokos, peeling kawowy, naturalny peeling,


Lubicie kawę? Wiem, że tak! Jej zapach jest tak aromatyczny, że od razu pobudza do działania i zwiększa chęć na kolejną filiżankę czarnego napoju. A co gdyby tak połączyć ten zapach ze słodkim kokosem?

Peelingi do ciała nie są moimi ulubionymi kosmetykami do pielęgnacji ciała, chociaż wiem, że mnóstwo z Was używa ich nawet kilka razy w tygodniu. Od razu powiem, że uznaję jedynie peeling twarzy, natomiast ciało złuszcza mi ostra część gąbki. Nigdy nie lubiłam drobinek przyklejonych do całego ciała, które zostają potem na wanie i nadal nie mogę się do nich przekonać.


słodki kokos, love your body, peeling kawowy, naturalny peeling, peeling do ciała


Peeling do ciała Love Your Body to mieszanka zmielonych ziaren kawy robusta, oleju macadamia, oleju arganowego, kakao, soli morskiej oraz witaminy E. Ma bardzo fajny i naturalny skład.
Jego konsystencja nie jest zbyt sypka i widać, że w środku są oleje które "trzymają" peeling w ryzach. Zlepia się on w małe grudki, co nie przeszkadza w jego użytkowaniu. 


peeling love your body, peeling do ciała, kawowy peeling, słodki kokos,


Po otwarciu saszetki z peelingiem uderza w nas cudowny aromat mocnej kawy! Kawa jest tutaj bazą i dominującym zapachem peelingu Love Your Body. Kolejną nutą jest słodycz kokosu, niczym z czekoladowych cukierków. Zapach jak dla mnie jest obłędny i mogłabym trzymać nos w saszetce wąchając zapach tego peelingu. Ciekawostką jest to, że nie ma tutaj w składzie kokosu :)


love your body, peeling do ciała, peeling kawowy, słodki kokos,


Przejdźmy jednak do działania. Kawowy peeling Love Your Body jest dosyć ostry i jeżeli lubicie dobrze i porządnie wypeelingować swoje ciało, to będzie dla Was odpowiedni. Podczas masażu drobinki soli rozpuszczają się na mokrym ciele, ale masować możemy się dalej, bo zostaje nam kawa. Podczas peelingu towarzyszy nam cudowny zapach kawy połączony ze słodką nutą kokosu. Mnie ten zapach urzekł totalnie i jestem nim zachwycona! W późniejszym etapie kokos gdzieś nam zanika i czuć już tylko kawę. 

Ciało po takim peelingu jest przyjemnie miękkie, delikatne w dotyku i lekko nawilżone. To bardzo przyjemne uczucie. Podobno regularne peelingi kawowe zmniejszają cellulit, odżywiają i regenerują skórę. Zatem czasem warto po nie sięgnąć, lub spróbować sobie zrobić samodzielnie w domu i zobaczyć czy peeling kawą nam odpowiada :)


Napiszcie, czy robicie sobie często takie peelingi ciała, czy lubicie, a może nie? No i czy sięgacie po peelingi kawowe, a jeśli tak, to czy po gotowce, czy robicie same z własnej kawy? :)






P.S. Hej! Wpadnij też do mnie na Instagram! :)



11 cze 2018

Relacja ze spotkania blogerek | Kraków

Każde spotkanie blogerek to świetna okazja do tego, aby poznać kogoś nowego, spędzić miłe popołudnie i poplotkować w babskim gronie. 
W minioną sobotę 2 czerwca miałam okazję uczestniczyć w bardzo fajnym spotkaniu organizowanym przez Madziof i Kasię. Dziewczyny zaprosiły nas do restauracji Castor Coffee & Lunch, gdzie spędziłyśmy miłe popołudnie. 




Kto uczestniczył w spotkaniu?

Magda - Madziof
Marzena - Turkusoowa
Ania - Aneczka
Ja - Blankita
Karolina - Biszkopcik86
Kamila - byKamila
Kornelia - Zakątek Rudej



Spotkanie zaczęłyśmy od czegoś do picia i jedzenia, a także od rozmów i ploteczek. Fajnie porozmawiać w gronie dziewczyn, które już zna się od dawna!


Na spotkaniu odwiedziła nas Pani Karolina, przedstawicielka firmy BasicLab, która opowiedziała nam o nowych produktach do włosów. Jeszcze o nich nie słyszałam, więc cieszę się, że będę miała okazję wypróbować. Dla siebie wybrałam wersję szamponu i odżywki do włosów wypadających, więc jeżeli jesteście ich ciekawi, to czekajcie na recenzję :)

Koniecznie zerknijcie sobie do nich na stronę internetową, ponieważ firma posiada także kosmetyki przeznaczone do włosów suchych, farbowanych, cienkich, blond, kręconych, tłustych, z łupieżem oraz dla całej rodziny. Podobno szampony i odżywki dostępne są w aptekach. A kosmetyki są wolne od parabenów, SLS, SLES, MITu i są również odpowiednie dla skóry wrażliwej.



Następnie odwiedziły nas Panie z firmy Mydlarnia u Franciszka. Firmę już doskonale znam, ponieważ miałam ich masła shea, olej arganowy, czy mydła w kostce krojone na wagę. Kosmetyki są naturalne i mają świetne składy!
Tym razem Panie przedstawiły nam ciekawe produkty peelingujące i nawilżające skórę, a to wszystko mogłyśmy przetestować na własnej skórze. 
Każda z nas miała okazję, aby wykonać sobie peeling dłoni oraz nałożyć masło nawilżające. Musicie tego spróbować, bo kosmetyki przepięknie pachną!


Później miałyśmy już tylko czas dla siebie, czyli na babskie pogaduszki. Czas płynie wtedy bardzo szybko, a ja żałuję, że musiałam tak wcześnie wyjść. Chętnie zostałabym dłużej, natomiast cztery godziny mignęły mi raz dwa!





Powyższe zdjęcie pokazuje jak wykonać idealne grupowe selfie! :D


A ja jestem bardzo zadowolona, że mogłam uczestniczyć w tak miłym spotkaniu. Nie chodzę na nie często, ale za każdym razem to bardzo fajne przeżycie i świetnie spędzony czas. Dziękuję organizatorkom za zaproszenie i do zobaczenia! :)

Jeśli jesteście ciekawi, co wpadło w moje łapki, to zerknijcie poniżej, ponieważ wstawiam Wam zdjęcia tego, co podesłały nam firmy. Poniżej każdego zdjęcia znajduje się podpis, gdybyście byli zainteresowani co to za producent :)




Love Your Body





Marion





Sól Bocheńska





Sadza Soap / Helfy





Pierre Rene





AA Cosmetics / Maroko Sklep





Loton / Tołpa





Equilibra / Soraya





Bielenda / CD






BasicLab / Idea Toscania





Stara Mydlarnia / Dermena





She Foot / Ziołolek





Aflofarm / ICB Pharma





ICB Pharma






Lavera / Mydlarnia u Franciszka




Charmine Rose / Cuccio






Kolastyna / Cannaderm



L'biotica / Soko Beauty 




AZ Medica / Grinday




Plantea / Biolonica



Pachnące Roztocze




Aquaphor / MDR gry











18 maj 2018

Neonowy róż i geometria

Przychodzę dzisiaj do Was ze zdobieniem paznokci, które nosiłam już dawno temu, ale nie zdążyłam Wam go jeszcze pokazać. Ci z Was, którzy obserwują mnie na Instagramie - @blankitablog - mieli okazję już go widzieć. Zatem jeśli jeszcze mnie nie śledzicie, to zachęcam, bo ostatnio jestem tam częściej!

Dzisiejsze zdobienie paznokci to połączenie intensywnego różu, czyli czegoś idealnego na wiosnę i lato oraz geometrycznych wzorów. Powiem Wam, że nie miałam za bardzo koncepcji na te paznokcie i nie do końca wiedziałam jaki wzór wymyślić. To co powstało było bardzo spontaniczne. Wzięłam pędzel w dłoń i zaczęłam malować. Oto co mi wyszło! :)



neonowy roz, intensywny roz, neonowe paznokcie, lakier hybrydowy, geometryczny wzor

paznokcie intensiwny roz, neonowy roz, intensive pink semilac, geometryczny wzor

semilac intensive pink, intensywny roz, paznokcie hybrydowe, neonowy roz,

intensive pink semilac, intensywny roz, lakier hybrydowy, paznokcie, wzor geometryczny, geometryczne paznokcie


Intensywny róż ma tak mocny kolor, że aparat aż miał problemy z uchwyceniem jego intensywności. Jest to odcień Semilac Intensive Pink, który należy do tych kolorów, które trudno się fotografują. Mimo wszystko starałam się jak najlepiej oddać jego urodę :)
No i jak Wam się podoba?








5 maj 2018

Kosmetyki Vena - serum hialuronowe, balsam do ciała i krem do twarzy

kosmetyki vena, serum hialuronowe, serum z kwasem hialuronowym,


Słyszeliście już może o kosmetykach marki Vena? Dla mnie to nowość i pierwsza styczność z tymi kosmetykami. Mam Wam dzisiaj do pokazania trzy kosmetyki z ich asortymentu, a mianowicie serum z kwasem hialuronowym, balsam kolagenowy do ciała oraz nawilżający krem na dzień. Ciekawi? No to chodźcie! :)



Skoncentrowane serum hialuronowe, 30ml

serum hialuronowe, kosmetyki vena, vena cosmetics, kwas hialuronowy,


Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię kwas hialuronowy, bo świetnie działa na moją skórę. Przetestowałam kilka takich ser, a także czysty kwas hialuronowy. I w każdej postaci bardzo dobrze się sprawdzał.

W tym przypadku nie mogło być inaczej. Serum daje bardzo dobre nawilżenie, lecz ma dużo gęstszą konsystencję, niż inne tego typu produkty, które stosowałam. Serum jest tak gęste, że lekko się ciągnie. Mimo to szybko rozsmarowuje się na skórze i jeszcze przez chwilę zostawia lekko klejącą warstwę. Jest to jednak normalne przy kwasie hialuronowym. Wklepany w małej ilości wchłania się bardzo szybko, a skóra go wręcz pije.

W serum Vena znajdziemy aż trzy rodzaje kwasu hialuronowego o różnych cząsteczkach. Mamy tutaj:
- Oligo - który przenika przez warstwę rogową naskórka, zapewniając skórze głębokie i długotrwałe nawilżenie,
- niskocząsteczkowy LMW - zwiększa przenikanie substancji czynnych, poprawia jędrność skóry, 
- wysokocząsteczkowy HMW - tworzy powierzchniowy film, który chroni skórę przed utratą wilgoci i zapewnia błyskawiczne wygładzenie.

Serum hialuronowe stosuję wyłącznie na noc. Jeżeli macie skórę tłustą, lub mieszaną możecie go stosować solo. A jeśli Wasza skóra potrzebuje czegoś więcej, to koniecznie z kremem do twarzy, lub z jakimś olejem :) Moja skóra po kuracji z serum hialuronowym jest zawsze napięta i taka wypełniona od środka. Bardzo lubię ten efekt i co jakiś czas wracam do produktów z kwasem hialuronowym, robiąc sobie krótkie przerwy.



Ultranawilżający kolagenowy balsam do ciała, 300ml

kolagenowy balsam do ciała, kosmetyki vena, vena cosmetics, balsam do ciała vena


Czy mówiłam już, że lubię, gdy balsamy są zamknięte w słoiczkach, bo bez problemu można je zużyć do samego końca? No własnie. Kolagenowy balsam do ciała zamknięty jest w sporym słoiczku i jest tutaj aż 300ml produktu. Jak widzicie konsystencja nie jest zbita, ale też nie rozlewa się. Jest w sam raz. Balsam szybko się wchłania, ale jeszcze przez chwilę pozostawia na skórze warstwę. Lekko tłustą, ale taką która nie przeszkadza. Może być użyty do masażu ciała, bo fajnie ślizga się po skórze.

Daje bardzo dobre nawilżenie. Zresztą nie może być inaczej, gdyż w składzie znajdziemy mocznik, kwas hialuronowy, ekstrakt z szałwii, kolagen, masło shea, olej ze słodkich migdałów, czy glicerynę. Podczas aplikacji balsamu czuć, że jego konsystencja jest bogata i treściwa.

Kolagenowy balsam Vena nawilża skórę na długi czas. Moja skóra na ciele jest dosyć wymagająca i potrzebuje balsamu niemal codziennie. Tutaj już po kilku dniach skóra zrobiła się miękka i lepiej nawilżona. Wygląda na nawilżoną nawet wtedy, gdy zapomnę użyć balsamu.

Produkt jest praktycznie bezzapachowy. Wprawny nos wyczuje bardzo delikatny i przyjemny zapach, który jednak nie zostaje na skórze.




Krem nawilżający na dzień z kolagenem, 50ml


kosmetyki vena, vena cosmetics, krem na dzien, krem z kolagenem, seria kolagenowa vena


Jeśli chodzi o kremy do twarzy, to jestem bardzo wymagająca. Wiele kremów nie spełnia moich oczekiwań, bo są za słabe, a ja lubię mocne i intensywne nawilżenie. No wiecie, to już ten wiek, kiedy sięgam po treściwe kremy i stosuję pielęgnację przeciwzmarszczkową :)

Nawilżający krem z kolagenem okazał się bardzo fajnym kremem na co dzień. Na noc stosuję go aktualnie z serum hialuronowym, by dać skórze jeszcze więcej nawilżenia (widziałam, że w ofercie Vena jest też krem na noc, jednak ja zawsze używam jednego kremu, ale go wzbogacam).

Co mi się w nim podoba to to, że ma treściwą konsystencję, taką jak gęsta śmietana. Jest przez to mocno nawilżający. Rozsmarowując go na skórze zamienia się pod wpływem ciepła i masażu w lekki olejek. Natomiast zaskoczyło mnie w nim to, że wchłania się cały, praktycznie do matu i nie pozostawia błyszczącej warstwy!
Zatem dla tych, które lubią mocne nawilżenie, ale nie lubią błysku, ten krem będzie świetnym rozwiązaniem. 

Patrząc na jego skład dostrzegam tutaj wiele ciekawych składników. Znajdziemy tutaj między innymi ogórecznik lekarski, sojadine - surowiec pozyskiwany z ziaren soi, martixyl - przeciwzmarszczkowy peptyd, wąkrota azjatycka, ekstrakt z owocu Noni, kolagen, aloes, gliceryna.


Jeżeli jesteście bardziej zainteresowani kosmetykami Vena to zapraszam Was do ich sklepu internetowego vena-sklep.pl gdzie znajdziecie serię hialuronową, serię kolagenową, a także kosmetyki dla dzieci i dla psów.

Czy coś szczególnie Was zainteresowało? :)







22 mar 2018

A Ty, co włożysz do koszyczka?

mount blanc wielkanoc, swieta wielkanocne, czekoladki wielkanocne, czekoladki swiateczne


Święta Wielkanocne już lada moment i mimo, że nie należą one do moich ulubionych świąt, to kojarzą się bardzo mocno z nadchodzącą wiosną. A kto nie lubi wiosny? :) W tym czasie chcemy aby nasz dom zapełnił się wiosennymi akcentami i by w końcu upragniona pora roku wprowadziła się na całego. Szykujemy nasz dom na wiosnę, stroimy stoły, szykujemy dekoracje. 

Jeżeli nadal szukacie fajnych akcentów nie tylko do waszego domu, ale i także do wielkanocnego koszyczka, to mam dla was coś ciekawego! Mount Blanc przygotował na Wielkanoc mnóstwo słodkich dekoracji i czekoladki wielkanocne, a ja pokażę Wam na co się skusiłam :)


Przede wszystkim będą to figurki przedstawiające typowo wielkanocne zwierzątka, czyli kurczak, zając, czy owieczka. Czyż nie są słodkie? Są i to dosłownie! Bowiem figurki wykonane są z belgijskiej czekolady i myślę, że będą idealną dekoracją wielkanocnego stołu, a także świetnym dodatkiem do wielkanocnego koszyczka :) Czekoladowe figurki zostały zapakowane w mini walizkę przewiązaną żółtą wstążka z napisem "Wesołych Świąt".


mount blanc, czekoladki, belgijska czekolada, wielkanoc, swieta wielkanocne

wielkanocne czekoladki, czekoladki na swieta, swiateczne czekoladki, mount blanc



Kolejną rzeczą jakiej nie może zabraknąć na wielkanocnym stole to po prostu pralinki w kształcie zajączka, czy pisanek. Ozdobią każdy stół, będą świetnym wypełnieniem wielkanocnego koszyczka, a także fajnym pomysłem na prezent, czyli tzw "zajączka"! :)

Na swój stół wybrałam pralinki zarówno w mniejszej, jak i większej wersji. Jestem ciekawa, które bardziej przypadną Wam do gustu?


mount blanc, czekoladki, pralinki, wielkanoc,

mount blanc, wielkanoc, pralinki, belgijska czekolada

mount blanc, czekolada, pralinki, wielkanocne czekoladki

belgijska czekolada, pralinki, czekoladki mount blanc, wielkanoc, swieta

lizak czekoladowy, owieczka, czekolada belgijska, mount blanc czekolada, wielkanoc


Jak widzicie moje święta upłyną pod hasłem słodkości. No ale w Wielkanoc nie może być inaczej! Czyż nie właśnie na święta przygotowujemy mnóstwo przekąsek, pieczemy ciasta i kroimy sałatki? 

Dajcie mi koniecznie znać, czy szykujecie już swój dom na święta? Czujecie już ten wiosenny klimat, czy wszystko jeszcze przed Wami?
No i jestem ciekawa co znajdzie się w waszych koszykach! :)