4 lip 2016

Objętość, wydłużenie i wzmocnienie rzęs? | Eveline, SOS Lash Booster

Ostatnimi czasy bardzo popularne stały się wszelkiego rodzaju sera i odżywki do rzęs, które mają za zadanie wydłużyć, wzmocnić i zregenerować nasze rzęsy. Ich przedział cenowy bywa naprawdę szeroki, a te najdroższe sięgają nawet kilkuset złotych. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o drogeryjnym produkcie do rzęs marki Eveline, który kosztuje zaledwie kilkanaście złotych, a przynosi całkiem fajne rezultaty! Jakie? Czytajcie!



Multifunkcyjne serum do rzęs Eveline 5w1 SOS Lash Booster to produkt, który ma za zadanie:
- Podwajać objętość rzęs
- Wydłużać i wzmacniać
- Odżywiać i regenerować
- Przyspieszać wzrost
- Zapobiegać wypadaniu

Obietnic jak na taki produkt jest całkiem sporo. Od razu mogę Wam powiedzieć, że niestety nie wszystkie zostają spełnione, ale serum samo w sobie daje fajne efekty. Jak go stosować?


Serum SOS Lash Booster można używać na dwa sposoby: nakładać na noc w celu wzmocnienia i zregenerowania rzęs, lub używać jako bazy pod tusz zyskując dodatkową ochronę.
Szczególnie ten drugi sposób dobrze się u mnie sprawdził. Serum nakładam za każdym razem przed nałożeniem tuszu do rzęs, co przynosi widoczne efekty.
Przede wszystkim rzęsy zostają wyraźnie podniesione i podkręcone, a na wierzchu zostaje biała, nawilżająca warstwa, która dodatkowo je chroni.
Po wytuszowaniu są one bardziej spektakularne i grubsze, niż bez nałożonego serum. Zyskujemy więc nie tylko warstwę ochronną i nawilżającą, ale również większą objętość rzęs!



Patrząc na skład serum Eveline możemy poczuć się trochę oszukani. Olejek arganowy, który został dumnie wytłuszczony na opakowaniu znajduje się na końcu składu. Znajdziemy go więc w śladowej ilości.

Mimo to, uważam, że jest to bardzo fajne serum, które sprawdza się idealnie w roli bazy pod tusz do rzęs.
Po dłuższym czasie używania można zauważyć, że rzęsy są w troszkę lepszej kondycji, ale jest to bardzo subtelny efekt. Zatem - jako odżywka odbudowująca rzęsy niekoniecznie się sprawdzi, ale jako baza pod tusz - będzie nadawać objętości i wzmacniać jego efekt :)

Jestem ciekawa, czy używacie baz pod tusz do rzęs? A może macie swoje ulubione produkty podobne do serum Eveline?






Aby być ze mną na bieżąco zaglądajcie na Facebook oraz Instagram!


25 mar 2014

Eveline ECOline - Ultranawilżający krem na dzień


Po dwóch udanych przygodach z kremami do twarzy Eveline, dałam szansę kolejnemu, tym razem z serii ECOline. Zapraszam!


Producent mówi, że w serii kremów ECOline wyeliminowane zostały potencjalne składniki wywołujące podrażnienia lub alergie. Krem nie zawiera alergenów, sztucznych barwników, pochodnych ropy naftowej, co ma gwarantować skuteczność produktu.
Poniżej możecie przeczytać wszystkie informacje.




Jak widać, zapewnienia producenta są obiecujące, a jak jest w praktyce? No cóż, niestety muszę przyznać, że krem nie spełnił moich oczekiwań. W moim wieku nie oczekuję jeszcze wygładzenia zmarszczek, bo ich nie posiadam, ale intensywnego nawilżenia z czym ten krem sobie nie poradził. Mimo, że miał mieć długotrwałe działanie ultranawilżające najgłębszych warstw skóry, to czułam, że oddziałuje on tylko na wierzchnią jej warstwę. Nie czułam dogłębnego nawilżenia skóry twarzy, a tylko powierzchowne. Po dłuższym czasie skóra stawała się coraz bardziej przesuszona, a na twarzy zaczęło pojawiać się coraz więcej suchych skórek. Byłam zmuszona odłożyć ten krem na bok i zacząć używać innego.
Poza tym produkt wcale nie jest taki eco i hipoalergiczny, bo w składzie możemy znaleźć parabeny, a jak wiecie mogą mieć one wpływ na alergię. Poniżej zamieszczam skład, byście mogli zobaczyć jak bardzo "eco" jest ten krem.


Dla kogo w takim razie może być ten krem?
Sądzę, że osoby ze skórą mieszaną mogą być z niego zadowolone i te które nie potrzebują intensywnego nawilżenia, ponieważ krem zostawia mat na skórze i szybko się wchłania. Nie pozostawia także filmu i nada się pod makijaż. Natomiast osoby ze skórą suchą nie będą absolutnie z niego zadowolone.
Ja już się na niego nie skuszę i raczej nie mam ochoty próbować innych kremów z serii ECOline.

8 sty 2014

Eveline, Argan Oil, przeciwzmarszczkowy krem do twarzy


Poszukując kremu do twarzy wyznaczyłam sobie kilka celów. Po pierwsze chciałam, by krem nie zawierał parafiny i miał kilka fajnych składników. Chciałam też by zawierał filtr oraz by nadawał się pod makijaż. Przeszukałam w Rossmannie swój dział 20+, ale nie znalazłam nic ciekawego. Większość kremów zawierała parafinę, lub bardzo słabo nawilżające składy. Poszłam więc o stopień wyżej. Na dziale 30+ znalazłam krem, który zadowolił mnie swoim składem. Jak się spisał? Zapraszam do czytania.




Seria Argan Oil to innowacyjny program przeciwzmarszczkowy opracowany w laboratorium Eveline Cosmetics zapewniający spektakularny efekt odmłodzenia skóry. Formuły bogate w drogocenny olejek arganowy wygładzają nawet głębokie zmarszczki, intensywnie regenerują i odżywiają, przywracając skórze młodzieńczy blask.
Przeciwzmarszczkowy odmładzający krem na dzień przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji cery dojrzałej. Innowacyjna formuła bogata w olejek arganowy, bioHyaluron Complex i proteiny soi doskonale nawilża, regeneruje, odżywia i wzmacnia naskórek. Widocznie spłyca zmarszczki, linie mimiczne i kurze łapki. Poprawia gęstość, sprężystość i elastyczność skóry. Ujędrnia i napina. Pozostawia skórę aksamitnie gładką i miękką w dotyku. Przywraca cerze witalność i młodzieńczy blask.
Kompleksowe działanie liftingująco-przeciwzmarszczkowe: nawet głębokie zmarszczki, linie mimiczne i bruzdy zostają spłycone, a wielowymiarowy i trwały efekt liftingujący przywraca właściwe napięcie i gwarantuje spektakularne odmłodzenie owalu twarzy.





Co prawda nie mam cery dojrzałej i nadal jestem w zakresie 20+, ale to nie przeszkadza w używaniu kremów przeciwzmarszczkowych. Krem, który zawiera kilka olejków i witamin nie musi być od razu przeznaczony tylko dla cery dojrzałej, bo niby czemu? Równie dobrze młodą twarz można pielęgnować kremami z bogatym składem, chociażby dlatego, że tego potrzebuje; a i można zapobiec przedwczesnych zmarszczkom i już teraz zadbać o to, by później nasza cera wyglądała lepiej.





Z obietnic producenta można wywnioskować, że po użyciu tego kremu będziemy wyglądać co najmniej 10 lat młodziej, zwalczymy wszystkie zmarszczki i będziemy odmłodzone jak po liftingu. W takie rzeczy nie należy oczywiście wierzyć, bo nie ma możliwości by krem wyprawiał takie cuda na naszej twarzy. Mimo to zawiera bogaty skład, dzięki któremu sięgnęłam właśnie po niego.
Na pierwszych miejscach możemy znaleźć: olej sojowy, mocznik, glicerynę, kwas hialuronowy, olej arganowy, olej kokosowy, masło shea. Całkiem nieźle, prawda?





Konsystencja kremu przypomina śmietanę. Jest jakby zbita na pierwszy rzut oka, ale jednak miękka. Zapach jest trochę sztuczny, ale przyjemny. Przy rozsmarowaniu na twarzy czuć, jakby krem się rozpuszczał pod wpływem ciepła i miał bardziej wodnistą konsystencję. Dzięki temu bardzo szybko wchłania się w skórę, nie pozostawiając tłustego, błyszczącego się filmu – tak, jakby skóra wypijała go w całości. Nałożony grubszą warstwą może pozostawić lepki film na skórze. Myślę, że to zasługa hydrolizatu protein soi, który jest na 5 miejscu w składzie. Ma on za zadanie zmiękczać, nawilżać i wygładzać skórę, jednak zwiększa lepkość i kleistość kosmetyku. Dlatego wystarczy niewielka ilość kremu nałożona na twarz, by wchłonął się w całości bez tego nieprzyjemnego efektu.

Krem dobrze nawilża skórę, wygładza i widocznie poprawia jej stan. Nie wiem czy spłyca zmarszczki, bo ich nie posiadam, ale na pewno im zapobiega. Krem nadaje się pod makijaż. Podkład dobrze się na nim trzyma, nie roluje podczas nakładania i ładnie wygląda.

Można nakładać go na okolice oczu, ponieważ nie szczypie, a często mam z tym problem. Niektóre kremy powodują u mnie łzawienie i pieczenie, a ten na szczęście nie.
Jest to bardzo fajny krem z bogatym składem i spokojnie mogę go polecić tym, którzy chcą zadbać o swoją buzię i dostarczyć jej dużego nawilżenia.

Czy Wy też sięgacie czasem po kremy przeznaczone dla cery dojrzałej?

3 gru 2013

Eveline, Colour Celebrities 590 - błyszczyk do ust

Ten błyszczyk skusił mnie swoim intensywnie różowym kolorem. Na ustach prezentuje się pięknie, a jak się spisał na dłuższą metę – zapraszam do recenzji.






Na pierwszy rzut oka opakowanie jest ładnie zrobione. Na złotej zakrętce można dostrzec wytłoczenia, które dodają opakowaniu elegancji. Złote napisy na przezroczystym plastiku wypełnionym od środka różowym błyszczykiem również prezentują się nienagannie.













Aplikator to typowa gąbeczka z którą pracuje się najlepiej. Można nią idealnie nałożyć błyszczyk. Wolę takie aplikatory dużo bardziej niż ścięty plastik z małym otworem.











 Sam kolor – piękny intensywny róż, który jest niesamowicie napigmentowany. Po nałożeniu wygląda identycznie jak w opakowaniu. Przy malowaniu koniecznie jest użycie lusterka. Konsystencja średnio gęsta, nie skleja ust, pozostawia na ustach efekt nawilżenia. Błyszczyk ma przyjemny owocowy zapach.






I wszystko było by takie piękne gdyby nie jego trwałość. Błyszczyk znika w bardzo szybkim tempie z ust. Jego kolor blednie, aż staje się całkiem niewidoczny. Wytrzymuje na ustach maksymalnie do pół godziny, to trochę krótko. Chociaż za cenę jaką można go dostać, można mu to wybaczyć. Błyszczyk dorwałam w Biedronce za 3,99zł, więc bardzo niewiele. Nie widziałam go jednak w szafach Eveline, więc podejrzewam, że ta seria była produkowana pod Biedronkę.

Co o nim myślicie?

14 sie 2013

Eveline Cosmetics, bio HYALURON 4D, przeciwzmarszczowy krem na dzień

Dzisiaj pod lupę biorę krem Eveline Cosmetics, bio HYALURON 4D, przeciwzmarszczkowy krem na dzień z SPF 8 do cery suchej. Kremu Eveline używam od ponad miesiąca i myślę, że po tym czasie mogę już wyrazić swoją opinię na jego temat.










Na kartoniku, w którym znajduje się słoiczek z kremem mamy zawarte wszystkie informacje na jego temat. Podany jest skład kremu wraz z opisem najważniejszych składników oraz zapewnienia producenta. Błyszczące opakowanie nie chciało współpracować z aparatem i odbijało wszystkie napisy, dlatego musiałam je przepisać i wszystkie informacje znajdziecie poniżej.









Co mówi producent:
Naukowcy laboratorium Eveline Cosmetics zainspirowani technikami wypełniania zmarszczek kwasem hialuronowym oraz innowacyjnym wykorzystaniem komórek macierzystych w dermatologii estetycznej stworzyli nową generację kosmetyków odmładzających.
Unikalna skoncentrowana formuła kremu kryje w sobie sekret młodości i piękna. Skutecznie hamuje procesy prowadzące do utraty jędrności oraz powstawania zmarszczek, napina skórę od wewnątrz, przywracając jej młody i atrakcyjny wygląd.
Każdego ranka skóra jest intensywnie nawilżona, wygładzona i nasycona maksymalną dawką energii, dzięki czemu staje się bardziej elastyczna i napięta, odzyskuje witalność i blask.

Bio kwas hialuronowy – naturalna molekuła, wiążąca największą ze wszystkich cząsteczek ilość wody. Zatrzymuje wodę w najgłębszych warstwach naskórka oraz hamuje jej parowanie z powierzchni skóry. Wyrównuje niedoskonałości i wypełnia zmarszczki, zapewniając idealną gładkość.

Roślinne komórki macierzyste - naturalnie pozyskiwane z odmiany jabłoni szwajcarskiej, są szeroko stosowane w kosmetologii w celu poprawy witalności i żywotności komórek macierzystych skóry. Pobudzają naturalne procesy regeneracji, dostarczają niezbędnej energii. Poprawiają biostrukturę skóry.

Bio olejek arganowy – Ten szlachetny składnik, nazywany płynnym złotem, jest źródłem kwasów omega 6-9 i witaminy E, które nadają mu silne właściwości antyoksydacyjne, ochronne i regenerujące. Pobudza naturalną odnowę komórek i jest prawdziwym „eliksirem młodości”. Działa łagodząco oraz pomaga odbudować hydrolipidową barierę naskórka.

Tetrapeptydy najnowszej generacji – MATRIXYL 3000 – wynik kompleksowych badań nad funkcjonowaniem skóry. Zwiększając produkcję fibroblastów skóry właściwej, stymulując syntezę kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego. W efekcie zapewniają redukcję zmarszczek i poprawę jędrności i sprężystości skóry.

Bio kolagen – jest najważniejszą proteiną w organizmie, a skóra zawiera go aż 70%. Dzięki strukturze potrójnej spirali skutecznie dociera do wszystkich warstw skóry i biologicznie odbudowuje w niej włókna kolagenowe. Ma zdolność wchłaniania i zatrzymywania wody. Przywraca właściwy koloryt, elastyczność i jędrność


Moje odczucia:

Konsystencja i zapach: Krem znajduje się w szklanym słoiczku z plastikową zakrętką o pojemności 50ml. Jest zaklejony sreberkiem, którego ja nigdy nie odklejam do końca, by krem jak najdłużej zachował swoją konsystencję. Pierwszy kontakt opuszków palców z kremem może przerażać – czuć, że konsystencja jest bardzo zbita i gęsta, przypominająca krem nivea. Zapach kremu określiłabym jako męski. Nie wiem dlaczego, ale dla mnie pachnie jak krem dla mężczyzn. Nie jest on drażniący, ale wolę jednak kobiece zapachy. Na szczęście po nałożeniu podkładu zapach znika.

Używanie: Mimo, że krem ma zbitą konsystencję i mogłoby się wydawać, że będzie toporny w smarowaniu, to tak nie jest. Zadziwiająco gładko sunie po twarzy, a rozsmarowanie nie sprawia żadnych trudności. Po nałożeniu jest natychmiast wypijany przez skórę. Widać, że krem w całości się wchłania, jednak na twarzy czuć go jeszcze przez chwilę. Buzia jest troszkę lepiąca, co po chwili mija. Krem nadaje się dobrze pod makijaż, podkład długo się na nim trzyma. Kremu używam także na noc. Co najważniejsze – krem nie szczypie w oczy, nie powoduje łzawienia, a u mnie wiele kremów się pod tym względem nie sprawdziło i pod oczy musiałam używać czegoś innego. Jest bardzo wydajny – wystarczy niewielka ilość kremu by posmarować twarz i szyję. Nie jestem jeszcze nawet w połowie opakowania, a zazwyczaj kremy starczają mi na 1,5 miesiąca. Ten spokojnie posłuży na 3.

Działanie: Krem dobrze nawilża skórę twarzy i szyi. Nie jest to spektakularne nawilżenie – miałam bardziej nawilżające kremy, ale na tą porę roku jaką jest lato, intensywność nawilżenia w zupełności mi wystarcza. Zmarszczek jeszcze nie posiadam, więc o ich redukcji się tu nie wypowiem. Zauważyłam natomiast poprawę jędrności skóry i bardziej zarysowaną linię żuchwy! Krem w miesiąc czasu zdecydowanie poprawił ten rejon twarzy. Jestem ciekawa, co przyniesie w kolejnych miesiącach. Krem na pewno spełnił moje oczekiwania i jeszcze nie raz do niego powrócę. Jeżeli macie suchą skórę, ale nie bardzo przesuszoną to polecam spróbować, bo jest naprawdę tego wart.
Podsumowując: naprawdę dobry krem za nieduże pieniądze ( kilkanaście złotych) 

Co o nim myślicie?