12 gru 2019

Missha, Perfect Cover BB Cream | Mój nowy ulubieniec

krem bb, azjatycki krem bb, nawilzajacy krem bb, bezowy krem bb,


Cechy tego kremu BB, jakie opisuje producent to ujednolicenie i ujędrnienie skóry, maskowanie niedoskonałości, redukcja zmarszczek, przyjemna konsystencja, optymalne nawilżenie oraz ochrona przed działaniem promieni słonecznych. To ponoć także światowy bestseller wśród kremów BB.

Udało mi się go kupić latem, kiedy na moment wylądował w drogeriach Rossmann. Był wtedy na fajnej promocji, a że miał też wiele pozytywnych opinii postanowiłam go wypróbować.
Od razu zwróciłam uwagę na jego opakowanie. Niby to tubka, a jednak zakończona pompką. Dozuje się go bardzo fajnie, choć podejrzewam, że przy końcówce może być problem.
Krem BB Missha Perfect Cover jest dostępny w dwóch pojemnościach - 20ml i 50ml, a jego ceny w internecie są naprawdę baaardzo różne, więc warto poprzeglądać kilka stron, zanim zdecydujemy się na zakup. Dostępnych jest kilka kolorów, a najjaśniejszy jest naprawdę bardzo jasny.

missha, perfect cover, bb cream, krem bb, bezowy odcien bb,

Właściwości kremu BB Missha Perfect Cover

Nie mam w zwyczaju sięgać po mocne i kryjące podkłady, więc miałam obawy wobec tego "cover", jednak stwierdziłam, że skoro to krem BB i do tego azjatycki, to może okazać się fajny.
Okazał się świetny! Ma właściwości kryjące i nawilżające oraz idealny beżowy kolor. Zauważyłam, że takie beżowe odcienie lepiej zgrywają się z moją skórą, niż te wszystkie żółtki dostępne w drogeriach. Krem nie powoduje przesuszenia skóry! Tego się akurat obawiałam, bo mam tendencję do przesuszania się skóry w ciągu dnia. Tutaj wystarczy mocniej nawilżający krem jako baza i skóra wygląda promiennie przez cały dzień.

21 light beige, bezowy odcien bb, krem bb, azjatycki bb,


Mimo, że z nazwy ma być to produkt perfekcyjnie kryjący, to taki nie jest. Powiedziałabym, że jego krycie jest na średnim poziomie, natomiast mnie to bardzo odpowiada. Nie lubię efektu tapety, a lekkie poprawienie kolorytu i widoczną strukturę skóry. Mam też wrażenie, że krem BB ma lekkie właściwości nawilżające. W składzie możemy znaleźć kwas hialuronowy, który daje taki efekt, a także naturalne oleje, ekstrakty roślinne, czy kolagen.
No i największą zaletą tego kremu BB o której muszę wspomnieć jest bardzo wysoki filtr przeciwsłoneczny. Mamy tutaj SPF na poziomie 42, a to całkiem sporo!

Porównanie Missha Perfect Cover BB Cream z innymi BB

Na poniższym zdjęciu pokazuję go w zestawieniu z dwoma innymi kremami BB, które posiadam. Wygląda tutaj na ciemny, jednak musicie brać pod uwagę to, że po pierwsze nosiłam go całe lato (na opalonej skórze), a po drugie wewnętrzna strona mojej ręki jest bardzo jasna :)
Odcień, jaki posiadam - 21 Light Beige jest drugim w kolejności, więc dostępny jest również jaśniejszy.

kremy bb, azjatycki krem bb, bezowy odcien, jasne bb, do jasnej karnacji bb,

W porównaniu do Healty Mix i Dark Panda można zauważyć, że jest od nich mocniej beżowy i bardziej ziemisty. Nie wybija żółtych, ani różowych tonów, jak tamte. Nie każdy lubi taki efekt, ale wszystko zależy oczywiście od karnacji. 

Z pewnością kupię kolejne opakowanie i będę polować na promocje, gdyż tak jak wspomniałam jego ceny mocno się wahają.

Jakie macie doświadczenia z azjatyckimi kremami BB? Lubicie, czy nie?

Blankita

Zapraszam Was na mój Instagram! Znajdziecie mnie tam jako @blankitablog 

7 paź 2017

Najładniejszy odcień pomadki ever! | Golden Rose, Matte Lipstick Crayon 10

W mojej szufladzie z kosmetykami kolorowymi znajduje się sporo pomadek. I mimo, że ta kolekcja stale się powiększa, to jest jedna pomadka po którą sięgam najczęściej i w której czuję się najlepiej. Mowa tutaj o słynnej kredce do ust z Golden Rose w kolorze 10. Jeżeli jesteście ciekawi dlaczego, to pokażę Wam dzisiaj jak prezentuje się na ustach i powiem za co tak bardzo ją polubiłam! :)


golden rose, kredka do ust, matowa kredka do ust, szminka, golden rose 10


Na początku muszę Wam wspomnieć, że pomadka GR w kolorze 10 znalazła się pośród ulubieńców tamtego roku - Hity Blankity 2016. Oczywiście nie bez przyczyny!
Stwierdziłam więc, że koniecznie muszę pokazać ją w akcji, bo trudno wyobrazić sobie jej kolor widząc ją tylko w opakowaniu.

matte lipstick crayon, matowa kredka do ust, golden rose, golden rose matowa kredka, matowa pomadka do ust,

Za co pokochałam pomadkę Golden Rose Matte Lipstick Crayon 10?


Za matowy efekt na ustach

Matowy efekt już od kilku sezonów wiedzie prym wśród pomadek i nic dziwnego, że stał się tak pożądany. Sama uwielbiam matowe pomadki, bo uważam, że świetnie prezentują się na ustach. Nie jest to jednak typ matu wżerającego się w usta, takiego zastygającego, ale satynowy. Bardziej delikatny, z którym można dłużej pracować i zrobić ewentualne poprawki.

Za aksamitną konsystencję

Żadna matowa pomadka nie miała wcześniej tak fajnej i aksamitnej konsystencji jak GR. Kredka sunie po ustach jakby miała w sobie jakiś wosk, albo składniki nawilżające. Zachowując przy tym mat na ustach!  

Za nie podkreślanie suchych skórek

No własnie! Rzadko kiedy można spotkać na rynku matową pomadkę, która nie wchodzi w załamania skóry, która nie podkreśla suchych ust i nie powoduje ich nadmiernego przesuszania. Kredkę Golden Rose nosi się bardzo komfortowo na ustach, nie czuć dyskomfortu suchych ust, a wręcz mam wrażenie, że lekko je pielęgnuje. 

Za przepiękny odcień!

I tutaj wisienka na torcie, czyli to za co najbardziej ją lubię. Za przepiękny odcień różu, który nie jest krzykliwy. Pasuje idealnie do codziennego makijażu i subtelnie podkreśla usta. Nie wybija ich na pierwszy plan, bo odcień jest zgaszony, a równocześnie piękny i elegancki. Ja go uwielbiam i w takim odcieniu czuję się po prostu świetnie.

odcien pomadki golden rose, uniweralny odcien pomadki, matowa pomadka do ust, matowa pomadka golden rose, kredka do ust, matowa kredka

Jak zauważyliście powyżej - nie napisałam, że uwielbiam ją za trwałość.. Bo niestety jej trwałość pozostawia wiele do życzenia. Matte Lipstick Crayon nie jest pomadką długotrwałą. Jeżeli szukacie czegoś co przetrwa godziny w nienaruszonym stanie to niestety nie to. 
W ciągu dnia blednie, aż schodzi z ust całkowicie, a jedzenia na pewno nie przetrwa. I wiecie co? Ja jej to wybaczam. Kredkę noszę ze sobą w torebce po to, aby zrobić sobie poprawki w ciągu dnia, a trwa to zaledwie chwilę. Dwa pociągnięcia przed lusterkiem i pomadka znowu jest na ustach. Warto tutaj również zaznaczyć, że pomadka schodzi z ust równomiernie. Jeżeli blednie to na całych ustach. Nie zostaje po niej nieestetyczna otoczka i zjedzony środek ust. Dlatego mając ją na ustach wiem, że wygląda po prostu dobrze!



Pomadkę noszę na wiele różnych okazji i zarówno do delikatniejszych jak i mocniejszych makijaży. Pasuje niemal do wszystkiego. Właśnie dlatego stała się moim ulubieńcem i sięgam po nią najczęściej. Wybaczam jej niedociągnięcia, bo nadrabia wieloma innymi rzeczami, a przede wszystkim ceną. Kredka Golden Rose kosztuje niecałe 12zł, co uważam za świetną cenę!

Dajcie mi znać, czy znacie pomadki w kredce Golden Rose Matte Lipstick Crayon? A może macie swój ulubiony odcień pośród tych kredek?




Zajrzyj też na Facebooka i Instagram!


28 cze 2017

3 sposoby na zaschnięty tusz do rzęs

co zrobic jak zaschnie tusz, zaschniety tusz, tusz do rzes zasechl,


Czy zdarzało się Wam wyrzucać maskarę, ponieważ nie chciała już malować, a w środku nadal znajdował się tusz? Czy wiecie, że wcale nie musicie tego robić, a produkt da się jeszcze odratować?
Ja robię tak od lat i wykorzystuję tusze do samego końca. Nie pozwalam, aby się zmarnowały i wyschły zanim się skończą. Podzielę się dzisiaj z Wami moimi trzema sprawdzonymi sposobami na to jak odratować zaschnięty tusz do rzęs. Dzięki nim będziecie mogły dłużej cieszyć się swoim ulubioną maskarą i przedłużycie jej żywotność. No to zaczynamy!


butelka z atomizerem, tonik ziaja. jak rozrzedzic tusz, zaschniety tusz do rzes

TONIK DO TWARZY

Pierwszym ze sposobów ( i najczęściej stosowanym) jest sięgnięcie po tonik, którego aktualnie używam do twarzy. Podejrzewam, że każda z was posiada w domu taki kosmetyk do pielęgnacji. Ja swój tonik przelewam do buteleczki z atomizerem. Tak mi wygodniej :) Ta butelka jest akurat z toniku Ziaja (pełna recenzja) i bardzo lubię z niej korzystać.
Toniku używam bezpośrednio przed aplikacją tuszu. Spryskuję nim szczoteczkę i zamaczam ją od nowa w opakowaniu. Tusz nabiera wody i wchłania składniki nawilżające z toniku. Powoduje to, że tusz nie wysycha, nie kruszy się w ciągu dnia i jest po prostu rozrzedzony :) Tonik można używać wielokrotnie i nie zauważyłam, żeby zmienił on działanie tuszu na niekorzyść. Wręcz przeciwnie - za każdym razem daje maskarze bardziej kremową konsystencję, przez co lepiej rozprowadza się na rzęsach i nie robi grudek.


krople do tuszu do rzes, wkropic krople do tuszu, krople do maskary, rozrzedzic maskare, rozrzedzic tusz do rzes,

KROPLE DO OCZU

Być może krople do oczu też macie gdzieś w domu :) Nie chodzi mi tu o takie krople z antybiotykiem, ale o zwykłe, nawilżające. Do dostania w każdej aptece. Najczęściej są one na bazie kwasu hialuronowego, a jak wiemy ten świetnie nawilża. Kilka kropli spowoduje, że tusz fajnie się rozrzedzi i będzie dobrze rozprowadzał się na rzęsach. Do tubki zaschniętego tuszu wystarczy wkropić 2 - 3 krople i wstrząsnąć opakowaniem. Nasz tusz jest już gotowy do ponownego użycia! A i bezpieczeństwo gwarantowane - w końcu krople są przeznaczone do oczu i nie ma mowy o żadnym szczypaniu, czy podrażnieniu. Ten sposób będzie najlepszy szczególnie dla posiadaczek wrażliwych oczu.


preparat duraline, preparat do ratowania zaschnietego tuszu, zaschniety tusz duraline, inglot, jak odratowac tusz do rzes

DURALINE Z INGLOTA

Trzecim sposobem jest wybór specjalnego preparatu, który jest przeznaczony właśnie do ratowania zaschniętych kosmetyków. Preparat Duraline można kupić w Inglocie za ok 26zł, ma on wodnistą konsystencję i pipetkę, dzięki której możemy go dozować po kropelce.
Działa bardzo fajnie nie tylko na zaschnięty tusz do rzęs, ale także na eyeliner w żelu, czy pomadę do brwi. Wystarczy kilka kropli preparatu, by nasze kosmetyki odzyskały drugie życie.
Duraline wkrapiam bezpośrednio do opakowania tuszu, zamykam i wstrząsam, aby wszystko dobrze się wymieszało. Dzięki takiemu zabiegowi możemy wydłużyć żywotność tuszu do rzęs jeszcze na kilka tygodni.


To były moje trzy sposoby na odratowanie zaschniętego tuszu do rzęs. Dajcie znać, czy ratujecie swoje ulubione kosmetyki  i jakich sposobów używacie!




Obserwuj mnie na Facebooku i Instagramie - bądź na bieżąco!


2 lut 2017

Pomada do brwi - Inglot, 12

Kiedy w nowościach października pokazywałam Wam między innymi pomadę do brwi Inglot, napisaliście, że chętnie poznacie ją bliżej. Byliście ciekawi jak wygląda na brwiach i jak się spisuje, dlatego specjalnie dla Was pokażę ją dzisiaj w akcji.

kontorowka do brwi inglot 12, jak wypelniac brwi, makijaz brwi, amc brow liner inglot, pomada inglot, jaki kolor pomady inglot

Już od dobrych kilku lat nie wyobrażam sobie makijażu bez wypełnienia brwi. Nie pamiętam już kiedy zaczęłam je wypełniać, ale widzę ogromną różnicę w makijażu, kiedy mam je zrobione. Do tej pory używałam produktów sypkich, prasowanych Najpierw były to zwykłe cienie do oczu w kolorach brązu, potem specjalne cienie do brwi, aż w końcu postanowiłam spróbować pomady w formie żelowej.
Różnica w wyglądzie brwi jest spora, na duży plus dla żelowej konturówki. Jednak nakładanie jest trochę inne. Wypełniając brwi żelową pomadą trzeba być bardziej precyzyjnym i wykonywać delikatniejsze ruchy, bo możemy sobie przerysować brwi. Jednak po kilku próbach jesteśmy w stanie robić to idealnie.

konturowka do brwi inglot, amc brow liner, brwi dla blondynki, wypelnianie brwi

Pomadą Inglot można stworzyć zarówno subtelny, jak i mocno wyrysowany look. Wszystko zależy tak naprawdę od ilości produktu, jaką nabierzemy na pędzelek.
Mała ilość pomady i dobrze roztarta na brwiach da nam ładny, naturalny efekt, czyli taki jaki lubię najbardziej.
W całej gamie jest aż dwanaście odcieni pomady do wyboru. Dla każdego coś dobrego! :) Mój numerek to 12, czyli drugi w kolejności odcień. A im dalej, tym ciemniej. 
Jak widzicie na powyższym zdjęciu jest on chłodny i wpada w szarość. Myślę, że ten odcień będzie pasował wielu osobom, a szczególnie blondynkom oraz posiadaczkom jasnej karnacji.

Inglot, pomada do brwi, konturowka do brwi, konturowka inglot, wypelnianie brwi, makijaz brwi,

Pomada Inglot jest bardzo łatwa i przyjemna w użyciu. Wystarczy mieć cienki i precyzyjny pędzelek, którym będziemy mogły wypełnić brwi.
Największą zaletą tej pomady jest chyba jej trwałość. Tkwi na swoim miejscu cały dzień i się nie ściera. Podoba mi się jej konsystencja i łatwość nakładania - pomada się pięknie rozsmarowuje. Ma też idealny dla mnie odcień, w którym czuję się świetnie. Optycznie zagęszcza i przyciemnia brwi - czyli wszystko to co ma robić. Używam jej teraz codziennie i nie bez przyczyny znalazła się w ulubieńcach roku [Hity Blankity 2016]. Ja po prostu uwielbiam! :)

Pomady używam już trzy miesiące i przez ten okres nie zdążyła jeszcze zaschnąć. Podejrzewam, że prędzej czy później i tak zaschnie, bo żelowe konsystencje tak już mają. Ale na razie cieszę się jej maślaną formułą.

A Wy, czym aktualnie wypełniacie swoje brwi? :)






Śledzicie mnie już na Facebooku i Instagramie?

23 sty 2017

Zestaw pędzli z Banggood - pierwsze wrażenia

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię odkrywać różne perełki dostępne w azjatyckich sklepach internetowych. Kiedy dostałam kupon do wykorzystania w sklepie Banggood stwierdziłam, że to fajna okazja, by poznać coś nowego. Z Banggood nie zamawiałam jeszcze nic, natomiast ich asortyment jest bardzo bogaty. Zresztą zerknijcie sobie co można tam znaleźć! Ceny są oczywiście bardzo okazyjne i warto tam zmawiać, kiedy kurs dolara spada w dół.

Po dokładnym przewertowaniu strony skusiłam się na zestaw pędzli do makijażu. W sklepie wyglądały bardzo obiecująco, więc byłam ich strasznie ciekawa.
Pędzle przyszły do mnie po około trzech tygodniach oczekiwania, zapakowane jedynie w folię i kopertę. Nic się jednak nie uszkodziło, a sama folia wystarczyła, by pędzle przeżyły tak długi transport :)


W zestawie jest aż osiem pędzli. Cztery mniejsze do makijażu oczu oraz cztery większe do twarzy. Ich wykorzystanie zależy tak naprawdę od nas samych, ponieważ kształty pędzli są dosyć standardowe.

Skośny na pewno przyda się do żelowych formuł, takich jak eyeliner, czy pomada do brwi, a także do rozcierania kreski na górnej powiece.
Trzy kolejne pędzelki sprawdzą się przy rozcieraniu cieni oraz nakładaniu ich na całą powiekę. Dwa z tych puchaczy ma okrągłą skuwkę, a trzeci bardziej spłaszczoną. 

Większe pędzle, przeznaczone do makijażu twarzy można wykorzystać raczej do sypkich formuł. Najmniejszy z nich świetnie sprawdzi się do aplikacji rozświetlacza, kolejny do bronzera, biały do różu, a ostatni do przypudrowania całej twarzy.


Pędzle z Bangood są bardzo puchate i mięciutkie w dotyku, co pozytywnie mnie zaskoczyło. Strasznie podobają mi się ich skuwki w kolorze różowego złota! Wpływa to na ich elegancję i to, że będą się pięknie prezentować na toaletce.
Pędzle są dobrze wykonane i co najważniejsze włosie jest równiutko przycięte. Nie wystają z nich żadne pojedyncze włoski. Na plastiku nie widać też śladów kleju, zatem wykonanie jest na wysokim poziomie.
Mam nadzieję, że po dłuższym użytkowaniu nadal będą wyglądać tak ładnie :)


Ich niewątpliwą zaletą jest długość. Pędzelki są króciutkie i na pewno zmieszczą się do każdej podróżnej kosmetyczki. Na powyższym zdjęciu porównałam je do pędzla Hakuro. Zmierzyłam, że różnica pomiędzy nimi to aż 5cm, a więc sporo! Dzięki temu są takie "cute",a równocześnie eleganckie :)

Jak widzicie zestaw pędzli z Banggood jest bardzo udany. Nie używam ich długo, dlatego jeśli zachcecie zrobię za jakiś czas aktualizację i napiszę, czy dalej ich włosie wygląda tak dobrze.

Pędzle dostępne są TUTAJ a ich cena zależy oczywiście od aktualnego kursu dolara. Można jednak powiedzieć, że cały ten zestaw można dorwać za około 40zł, co daje kwotę 5zł za jedną sztukę. Opłaca się? Oczywiście! :)







Zapraszam Was także na Instagram oraz Facebook :)


29 lis 2016

Moja dziwna znajomość z eyelinerem Golden Rose

To, że uwielbiam czarne kreski na górnej powiece wiadomo nie od dziś. Używałam już eyelinerów w pisaku, kałamarzu i kredce, ale z żadnym z nich nie mogłam się porozumieć. Dopiero żelowe eyelinery sprawiły, że pokochałam czarną kreskę na tyle, że się z nią nie rozstaję. Żelowy eyeliner to jedyny produkt, którym umiem namalować swoje idealne kreski i tylko taka konsystencja mi odpowiada.
Zatem kiedy okazało się, że Golden Rose posiada taki kosmetyk w swojej ofercie koniecznie chciałam go mieć.

eyeliner golden rose, żelowy eyeliner, czarny eyeliner, longstay eyeliner,

Golden Rose Gel Eyeliner to produkt zapakowany w dosyć oryginalnym słoiczku, przypominającym kałamarz. U góry mamy schowany pędzelek, który jest dosyć gruby i nie namalujemy nim raczej cieniutkich kresek. Ale przejdźmy do rzeczy..

czarny eyeliner, eyeliner w słoiczku, eyeliner z pędzelkiem, tani eyeliner, żelowy

Od pierwszych chwil używania żelowego eyelinera Golden Rose byłam zachwycona. Podobało mi się w nim wszystko, dosłownie! Po pierwsze jego mocno czarny i intensywny kolor. Po drugie konsystencja typowa dla eyelinerów żelowych, która pozwalała jednym ruchem namalować kreskę. No i trwałość, która powalała na kolana. Eyeliner wydaje się mocno zasychać na powiece i tkwi tam dopóki nie zmyjemy go porządnie na wieczór. A i tak czasem trzeba mocniej potrzeć, żeby zszedł całkowicie. Nie straszny mu deszcz, czy załzawienie oka, trzyma się niczym produkt wodoodporny.
I tak malując się nim codziennie wzdychałam jaki to świetny produkt. Myślałam nawet wtedy, że na pewno umieszczę go w ulubieńcach roku [Hity Blankity], ale po miesiącu czar prysł....

żelowy eyeliner, czarny eyeliner, golden rose, kreski eyelinerem,

Po szczęśliwym miesiącu używania eyelinera GR okazało się, że zasechł na kamień. Każda kolejna próba namalowania kreski zaczynała być męczarnią. Konsystencja nie była już miękka, ale twarda i zbrylająca się. Kreski wychodziły poszarpane, a pędzelek nabierał grudki eyelinera.
Zeskrobałam wierzch metalowym pilniczkiem, by dokopać się do wewnętrznej miękkiej warstwy. Udało się. Namalowałam jako takie kreski, ale następnego dnia zdrapana powierzchnia od nowa była sucha. Codzienne zdrapywanie wierzchniej warstwy nawet teraz już niewiele daje. Eyeliner zasechł już cały. Nadaje się jedynie do wyrzucenia.

Miałam w planach już wcześniej napisać tę recenzję. Jeszcze wtedy, kiedy byłam w pełnym zachwycie. Dobrze, że poczekałam trochę dłużej, bo okazało się, że eyeliner jest dobry, ale tylko na pierwszy miesiąc. I tak, wiem że są na rynku produkty, które pomagają odratować zaschnięte kosmetyki, na przykład Duraline. Ale w tym przypadku wolę kupić inny eyeliner, którym nacieszę się trochę dłużej, a znam takie.

Jak widzicie po tytule posta z eyelinerem Golden Rose łączy mnie bardzo dziwna znajomość. Od początkowego zachwytu nad wszystkim, do porażki po miesiącu. No i? Mam co do niego bardzo mieszane odczucia, bardziej w stronę tych negatywnych, bo za bardzo mnie rozczarował. A mogła być z tego miłość.





                                         Zapraszam Was na Facebook oraz Instagram :)


5 sie 2016

Jak zrobić idealną kreskę?

Idealna kreska na górnej powiece, to niekiedy trudne wyzwanie. Wprawiona ręka nie ma z tym problemu, ale co z początkującymi? Czy jest jakaś jedna rada, która pomoże w uzyskaniu idealnej kreski? Na pewno wytrwałość i praktyka. Jednak po drodze do wymarzonej kreski warto poznać kilka trików, które pomogą nam w jej namalowaniu!

rimmel, eyelinery rimmel, pisak rimmel, kredka czarna, soft kohl, jak namalowac kreske

Na początku musimy sobie coś wyjaśnić. Nie ma jednej idealnej kreski, którą z powodzeniem mogą malować wszystkie kobiety. Każda z nas ma inny kształt i budowę oka. Inaczej opada nam powieka i mamy różnie osadzone oczy. Jest zatem wiele czynników, które mają wpływ na ostateczny kształt naszej kreski.
To, jaki on ma być, musicie wiedzieć już same, a metodą prób i błędów rysować kreski i ocenić jaka jest dla was najodpowiedniejsza. Pamiętajcie, że kreski mają wyeksponować zalety waszych oczu - powiększyć je oraz podkreślać głębię spojrzenia. Jeżeli wyglądacie źle w kreskach (dały wrażenie ciężkości, lub oczy wyglądają jakby opadały) to znak, żeby coś w nich poprawić.

eyeliner do jaskolki, jak namalowac jaskolke, jak wywinac kreske


Jakie są typy kresek?


  • cienka, prosta - to właściwie idealna kreska dla początkujących. Nie wymaga wprawnej ręki, a jej namalowanie zajmie wam dosłownie chwilkę. Namalowana linia jest cienka na całej długości oka i kończy się w zewnętrznym kąciku, równocześnie z rzęsami. Cienka i prosta kreska pozwala optycznie zagęścić rzęsy oraz jest bazą dla bardziej skomplikowanych makijaży.
  • prosta, grubsza w zewnętrznym kąciku - To drugi rodzaj kreski dla początkujących. Wymaga ona jednak pogrubienia przy zewnętrznym kąciku oka, co daje efekt uniesienia oczu i optycznie je powiększa.
  • jaskółka - czyli najbardziej popularna, ale równocześnie najtrudniejsza do wykonania kreska. Trud jej wykonania polega na odpowiednim namalowaniu końcówki, która wychodzi poza ramę oka. Końcówka musi zostać namalowana pod odpowiednim kątem - nie za nisko - ponieważ będzie dawać odwrotny efekt do zamierzonego. Jaskółka nadaje oczom wyraźnego kształtu i kociego spojrzenia.


Czym namalować kreskę?

Na rynku dostępne są różne kosmetyki, dzięki którym możemy stworzyć kreskę na górnej powiece. Możemy ją wykonać za pomocą eyelinerów w żelu, kałamarzu, pisaku, cieniami do powiek oraz kredkami. Jak widzicie mamy do wyboru wiele wariantów.
W zależności od tego, jaką "strukturę" ma mieć kreska, wybierzcie odpowiednie kosmetyki. Poniżej pokażę Wam różnicę pomiędzy kreską namalowaną trzema różnymi produktami Rimmel - eyelinerem w pisaku - Scandaleyes jumbo, czarną kredką - soft kohl oraz eyelinerem w kałamarzu - Glam'eyes

roznica pomiedzy eyelinerami, jak maluje kredka soft kohl, scandalous rimmel,

Od góry: pisak, kredka, eyeliner w kałamarzu

Jak widzicie kredka daje nieco rozmytą kreskę i nada się idealnie do prostych i cienkich linii. Natomiast oba eyelinery dają mocne i wyraźne czarne kreski. Pisak nieco grubszą, a kałamarz idealnie cienką i mocno czarną.


Kreska krok po kroku

Zacznijcie malować kreskę zaczynając od środkowej części powieki, po czym przedłużcie ją ku wewnętrznemu i zewnętrznemu kącikowi oka. 
Pamiętajcie o precyzji - linia nie może być pofalowana, ani potargana. Można ją ewentualnie poprawić kładąc kolejną i nieco grubszą warstwę, jednak im więcej poprawek, tym gorszy efekt.
Wywinięcie jaskółki można zacząć od zrobienia kropki w miejscu, gdzie ma być jej wierzchołek. Pozwoli to ocenić, czy kreski będą symetryczne na obu powiekach. 
Unoszącą się jaskółka ma być jakby przedłużeniem dolnej powieki i kierować się w stronę brwi. Najprościej wziąć do ręki np linijkę i przyłożyć ją od krawędzi nosa do zewnętrznego kącika oka. Linijka pokaże nam kąt pod jakim powinna zostać namalowana idealna kreska. 
Narysujcie tę linię, a potem drugą tworząc trójkącik pomiędzy jaskółką a powieką. Trójkącik należy zamalować eyelinerem. Nasza kreska jest gotowa!

Wygląda to łatwo, ale zdaję sobie sprawę, że nie jest. Sama długo ćwiczyłam swoją idealną kreskę, aż doszłam do takiego momentu, że wystarczy mi kilka ruchów i jest gotowa. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wam wytrwałości. Próbujcie, ćwiczcie i malujcie!

eyelinery rimmel, kredka soft kohl, pisak rimmel, czym namalowac kreske


Jestem ciekawa, czy malujecie na co dzień kreski eyelinerem? Czy macie już wypracowaną swoją idealną kreskę, a może wciąż macie z nią problemy?







4 lip 2016

Objętość, wydłużenie i wzmocnienie rzęs? | Eveline, SOS Lash Booster

Ostatnimi czasy bardzo popularne stały się wszelkiego rodzaju sera i odżywki do rzęs, które mają za zadanie wydłużyć, wzmocnić i zregenerować nasze rzęsy. Ich przedział cenowy bywa naprawdę szeroki, a te najdroższe sięgają nawet kilkuset złotych. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o drogeryjnym produkcie do rzęs marki Eveline, który kosztuje zaledwie kilkanaście złotych, a przynosi całkiem fajne rezultaty! Jakie? Czytajcie!



Multifunkcyjne serum do rzęs Eveline 5w1 SOS Lash Booster to produkt, który ma za zadanie:
- Podwajać objętość rzęs
- Wydłużać i wzmacniać
- Odżywiać i regenerować
- Przyspieszać wzrost
- Zapobiegać wypadaniu

Obietnic jak na taki produkt jest całkiem sporo. Od razu mogę Wam powiedzieć, że niestety nie wszystkie zostają spełnione, ale serum samo w sobie daje fajne efekty. Jak go stosować?


Serum SOS Lash Booster można używać na dwa sposoby: nakładać na noc w celu wzmocnienia i zregenerowania rzęs, lub używać jako bazy pod tusz zyskując dodatkową ochronę.
Szczególnie ten drugi sposób dobrze się u mnie sprawdził. Serum nakładam za każdym razem przed nałożeniem tuszu do rzęs, co przynosi widoczne efekty.
Przede wszystkim rzęsy zostają wyraźnie podniesione i podkręcone, a na wierzchu zostaje biała, nawilżająca warstwa, która dodatkowo je chroni.
Po wytuszowaniu są one bardziej spektakularne i grubsze, niż bez nałożonego serum. Zyskujemy więc nie tylko warstwę ochronną i nawilżającą, ale również większą objętość rzęs!



Patrząc na skład serum Eveline możemy poczuć się trochę oszukani. Olejek arganowy, który został dumnie wytłuszczony na opakowaniu znajduje się na końcu składu. Znajdziemy go więc w śladowej ilości.

Mimo to, uważam, że jest to bardzo fajne serum, które sprawdza się idealnie w roli bazy pod tusz do rzęs.
Po dłuższym czasie używania można zauważyć, że rzęsy są w troszkę lepszej kondycji, ale jest to bardzo subtelny efekt. Zatem - jako odżywka odbudowująca rzęsy niekoniecznie się sprawdzi, ale jako baza pod tusz - będzie nadawać objętości i wzmacniać jego efekt :)

Jestem ciekawa, czy używacie baz pod tusz do rzęs? A może macie swoje ulubione produkty podobne do serum Eveline?






Aby być ze mną na bieżąco zaglądajcie na Facebook oraz Instagram!


13 cze 2016

Jak przygotować usta pod matową pomadkę?

Każda z nas wie, że istnieją róże rodzaje pomadek do ust. Od tych błyszczących, satynowych przez matowe, które są ostatnio bardzo popularne. Właśnie pod te ostatnie – matowe – należy dobrze przygotować swoje usta, by uniknąć spierzchnięcia i wysuszenia. Kiedy je zaniedbamy żadna pomadka nie będzie wyglądała na nich dobrze. Jeżeli chcemy by matowa pomadka nadal prezentowała się nienagannie po kilku godzinach noszenia powinniśmy pamiętać o kilku krokach poprzedzających makijaż ust. Najlepiej wykonywać je regularnie, np. raz w tygodniu, by cieszyć się ładnymi i zadbanymi ustami, na których każda pomadka będzie wyglądać idealnie! Jakie to kroki? Czytajcie dalej!



JAK PRZYGOTOWAĆ USTA, BY MATOWA POMADKA DOBRZE NA NICH WYGLĄDAŁA ?


KROK 1. Wygładzenie ust - peeling

Pierwszym i bardzo ważnym krokiem jest wypeelingowanie naszych ust, czyli pozbycie się suchych i odstających skórek.
Aby matowa pomadka wyglądała dobrze na ustach, niezbędne jest ich wygładzenie. Niestety popękane i suche usta, a na nich matowa i wżerająca się we wszystkie załamania pomadka nie wyglądają zbyt zachęcająco. Pamiętajcie o tym, by od czasu do czasy robić delikatny peeling swoim ustom. Może to być ten sam, którego używacie aktualnie do peelingowania twarzy, lub zrobiony samodzielnie w domu. Fajnym przepisem na własny, domowy peeling jest zmieszanie cukru z miodem.

peeling cukrowy, peeling z miodem, peelingowanie ust, peeling z cukru i miodu, nawilżający peeling do ust, własny peeling, domowy peeling do ust,

Połączcie składniki w równych proporcjach: na przykład - pół łyżeczki cukru i pół łyżeczki miodu. Peeling będzie miał idealną konsystencję, a miód nie spłynie z waszych ust. Nie dość, że usta pozostaną gładkie, to jeszcze słodkie :)

KROK 2.  Mocne nawilżenie

Po wygładzeniu ust i pozbyciu się suchych skórek, które matowa pomadka mogłaby poskreślać, przyszedł czas na intensywne nawilżenie. Do nawilżania ust dobrze sprawdzają się wszelakie balsamy, wazelina, gruba warstwa kremu do twarzy, oleje, czy masła. Najlepiej pozostawić na chwilę grubszą warstwę, a po chwili zetrzeć nadmiar chusteczką. Pamiętajcie też o codziennym nakładaniu balsamów do ust na noc, by rano usta były dobrze nawilżone!

KROK 3. Wyrysowanie konturu i wypełnienie ust

Aby matowa pomadka dobrze wyglądała na naszych ustach warto przed jej aplikacją obrysować usta konturówką zbliżoną kolorystycznie do odcienia pomadki. Pozwoli to na bardzo precyzyjny makijaż ust i nie wyjechanie pomadką poza ich kontur. Zobaczcie koniecznie mój trik na to, jak je optycznie powiększyć za pomocą makijażu! :)



Jestem ciekawa, czy wy również przygotowujecie swoje usta pod matową pomadkę i czy wykonujecie im regularny peeling? A może wystarcza Wam samo mocne nawilżenie na noc? Dajcie znać jak dbacie o swoje usta! :)






Zajrzyjcie również na Facebooka oraz Instagram! :)