15 cze 2014

Krauterhof - peeling do ciała z oliwą z oliwek

Do tej pory markę Krauterhof kojarzyłam głównie z ich przeciwbólowej maści końskiej, jednak nie miałam pojęcia, że mają również produkty do pielęgnacji ciała. Peeling o którym Wam dzisiaj opowiem, można kupić na stronie Sklepu Natko. Sklep ten oferuje maści na różne dolegliwości, takie jak bóle kręgosłupa, stawów, mięśni, żylaki, łuszczyca, wypadanie włosów, odleżyny, poparzenia słoneczne oraz kosmetyki pielęgnacyjne takie jak szampony, balsamy, olejki i peelingi. 


Opakowanie peelingu jest proste - jest to zakręcany, plastikowy słoiczek, mieszczący 400g produktu. Lubię takie opakowania za to, że można zużyć kosmetyk do samego końca. Dodatkowo peeling zabezpieczony był sreberkiem przez co mam pewność, że otwieram go jako pierwsza.


Peeling jak to peeling ma złuszczać martwy naskórek, odsłaniać ten nowszy, delikatniejszy - wiadomo. Wszystko zależy jednak od drobinek zdzierających w jakie został wyposażony, oraz reszty składu. Jak on wygląda?

Ingredients: Sodium Chloride, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Aqua, Cetyl Alcohol, Olea Europea Fruit Oil, Butyrosperum Parkii Butter, Panthenol, Parfum, Sodium Laureth Sulfate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, CI 19140, CI 42090.

Można z niego wyczytać, że drobinki znajdujące się w środku to sól, a peeling na pierwszych miejscach ma glicerynę i parafinę, trochę dalej oliwę z oliwek, masło shea i pantenol.


Pierwsze co rzuca się w oczy po otwarciu peelingu, to jego wierzchnia warstwa, która jest płynna i tłusta. Pod tą warstwą znajduje się peeling, który można wymieszać, lub używać od razu. Wydaje mi się jednak, że gdy będziemy używać tego peelingu bez mieszania, to wybierzemy tłustą warstwę, a na koniec opakowania zostanie nam suchy peeling. Biorę więc łyżkę i mieszam :)


Podczas mieszania czuć, że peeling pod spodem jest bardzo zbity i potrzeba chwili, by warstwy się zmieszały. Może to być uciążliwe, tym bardziej, że gdy peeling postoi nie ruszany, tłusta warstwa od nowa wypłynie na wierzch i czeka nas mieszanie przed każdym użyciem. Można to zrobić oczywiście palcami bezpośrednio przed peelingowaniem :)

No i najważniejsze - czyli działanie:
Peeling ma duże i mocne drobinki soli, dzięki czemu jest naprawdę mocnym zdzierakiem. Bardzo dobrze złuszcza naskórek, pozostawiając gładziutką skórę. Dodatkowo, peeling nie wysusza skóry, wręcz przeciwnie pozostaje ona lekko nawilżona i miła w dotyku. Tworzy na powierzchni skóry warstwę ochronną - to zapewne za sprawą parafiny i tak, wiem, że niektóre z Was tego nie lubią, a mi to nie przeszkadza.
Peeling może okazać się zbyt mocny dla wrażliwej skóry, bo drobinki są dosyć ostre. Te z Was, które lubią porządnie się wypeelingować, będą zadowolone.
Myślę, że peeling sprawdzi się właśnie teraz w okresie letnim do peelingowania stóp i złuszczania twardego naskórka na piętach. Sprawdziłam to i rzeczywiście moje pięty są gładkie w dotyku, bardziej miękkie i lekko nawilżone.
Peeling ma przyjemny zapach, dla mnie to trochę ziołowy aromat, który pozostaje na skórze w znacznie delikatniejszej formie.

Gdzie go można kupić? 
 - w sklepie internetowym -TU
 - stacjonarnie w wybranych sklepach, których lista dostępna jest TU

Lubicie solne peelingi?

31 komentarzy:

  1. ja ten peeling bardzo lubię, ale denerwuje mnie, że cały czas go trzeba mieszać przed użyciem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.. jest to dosyć uciążliwe..

      Usuń
  2. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem tego peelingu, ale w rezultacie sięgnęłam po inny. Po takiej recenzji myślę, że następnym razem wybór padnie właśnie na ten ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz mocne zdzieraki - powinnaś być zadowolona. Dodatkowo cena nie jest wysoka jak na taką ilość peelingu :)

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze styczności z tym kosmetykiem ale wpadł mi w oko :) Ciekawi mnie jego zapach i chętnie wypróbowałabym jakiś peeling solny, do tej pory używałam tylko cukrowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto wypróbować, bo cena jest zachęcająca. Zapach jest troszkę ziołowy, ale bardzo przyjemny! :) A cukrowe peelingi czasami robiłam sama w domu :)

      Usuń
  4. Zazwyczaj wybieram peelingi cukrowe. Mam wrażenie, że są delikatniejsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda - kryształki cukru są mniej ostre od soli, co za tym idzie peeling jest delikatniejszy :)

      Usuń
  5. Nie miałam nigdy peelingu solnego, więc chętnie bym spróbowała. Swego czasu kręciłam często swój kawowy, potem kupowałam peelingi Joanny. Czas na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingi kawowe też sobie serwowałam, zwłaszcza na pupę i uda! :D Ale robiłam to chyba zbyt rzadko, bo nie widziałam rezultatów. A peelingi Joanny, to już chyba wszyscy mieli :P

      Usuń
  6. Uwielbiam mocne zdzieraki i miałam juz kiedyś peeling tej firmy, był super! Ale faktycznie parafina mnie nie służy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że niektórzy nie lubią kosmetyków z parafiną, mają prawo, bo słyszałam, że czasem może zapychać. Warto dlatego analizować składy :) Mnie natomiast parafina nie przeszkadza :)

      Usuń
  7. Jeju wygląda przesmakowicie! skojarzył mi się z galaretką arbuzową:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Identycznie wygląda mój peeling z Balea, ale co dziwne skład ma lepszy, a cena 3€ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że peelingi Balea są dwa razy mniejszej pojemności, są w tubce, a różnica w cenie w sumie niewielka :)

      Usuń
  9. Zastanawia mnie ta warstwa ochronna, która zostawia, bo zbyt tłustej nie toleruję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest tłusta warstwa, jak w przypadku balsamów z parafiną, bo peeling spłukujemy wodą, a to co zostaje na dłoniach jest raczej gładką powierzchnią, niż tłustością.

      Usuń
  10. ja nie mieszalam, ale udawało mi się nabierać dwie warstwy - tłustą i zbitą ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam twoją recenzję :) Jednak kiedy mieszałam te warstwy, ten dolny peeling był bardzo zbity i wydaje mi się, że końcówka taka właśnie będzie bez mieszania..

      Usuń
  11. super, ta oleista warstwa po wymieszaniu z drobinami dobrze peelinguje alei nawilża. Mam chęć wypróbować ten peeling.

    OdpowiedzUsuń
  12. ale kolor ma świetny
    Natko ma dużo fajnych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  13. Ma świetny kolor, który bardzo zachęca i wygląda tak że bardzo to wszystko kusi. Zwłaszcza, że mocne zdzieranie uwielbiam. Szkoda tylko, że ma ten lekko ziołowy zapach, wolałabym inny po prostu :)
    Ale tak to całkiem spoczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za ziołowymi zapachami także zbytnio nie przepadam, ale ten jest nawet przyjemny :)

      Usuń
  14. Wygląda niesamowicie - apetycznie i "gadżeciarsko", ale pod względem składu nie poci aga mnie. Po prostu nie jest dla mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor ma kosmiczny:) Niestety nie przepadam za ziołowymi zapachami, a i peelingi preferuję raczej cukrowe niż solne:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja kocham peelingi, ale co najgorsze jeszcze nie miałam żadnego solnego :) Kolor tego peelingu mega mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Do ciała chyba byłby u mnie zbyt mocny, wolę delikatniejsze kosmetyki. Natomiast do stóp jest kuszącą propozycją ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające aktywne linki będą USUWANE.
_______________________________________________________
Jeżeli przeczytałeś post, to zostaw po sobie ślad w komentarzu. Będzie mi bardzo miło! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...